Otrzymane komentarze dla użytkownika lmichorowski, strona 978
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
-
Hej Leszku!
"Podróże" po nekropoliach zawsze skłaniają do refleksji, a po takich jak Powązki to już refleksji szczególnych. Czasami wydaje się, że zasygnalizowanie plusem wartości artystycznej nagrobka to trochę mało, jeśli pod tym nagrobkiem spoczywa osoba albo bliska, albo wielce zasłużona dla nas wszystkich i przez to bliska szczególnie. Niestety czasami zdarza się i tak, że godny i nawet ciekawy architektonicznie nagrobek służy pamięci osoby zupełnie niezaslużonej dla ogółu, często zupełnie niesławnej pamięci. Człowieczeństwo zawsze jednak pozostaje człowieczeństwem i bywa, pewnie to paradoks, że ta trudna pamięć o o niektórych zmarłych skłoni żyjące osoby jej poddane do pozytywnej refleksji o kondycji człowieka, może także do dobrych działań.
Rozgadałem się, ale myślę, że Twój sposób pokazania Powązek "jak leci" bez osądu dokonań życia zmarłych (myślę tu o Twoich wpisach pod fotografiami) przyda się przed świętami wielkanocnymi! W końcu nie do nas należy osądzanie, a pamięć, póki jeszcze możemy się nią posługiwać, przyda się zawsze ... :-) ...
-
[']
-
[']
-
[']
-
...
-
[']
-
[']
-
[']
-
[']
-
Hej Leszku!
"Podróże" po nekropoliach zawsze skłaniają do refleksji, a po takich jak Powązki to już refleksji szczególnych. Czasami wydaje się, że zasygnalizowanie plusem wartości artystycznej nagrobka to trochę mało, jeśli pod tym nagrobkiem spoczywa osoba albo bliska, albo wielce zasłużona dla nas wszystkich i przez to bliska szczególnie. Niestety czasami zdarza się i tak, że godny i nawet ciekawy architektonicznie nagrobek służy pamięci osoby zupełnie niezaslużonej dla ogółu, często zupełnie niesławnej pamięci. Człowieczeństwo zawsze jednak pozostaje człowieczeństwem i bywa, pewnie to paradoks, że ta trudna pamięć o o niektórych zmarłych skłoni żyjące osoby jej poddane do pozytywnej refleksji o kondycji człowieka, może także do dobrych działań.
Rozgadałem się, ale myślę, że Twój sposób pokazania Powązek "jak leci" bez osądu dokonań życia zmarłych (myślę tu o Twoich wpisach pod fotografiami) przyda się przed świętami wielkanocnymi! W końcu nie do nas należy osądzanie, a pamięć, póki jeszcze możemy się nią posługiwać, przyda się zawsze ... :-) ... -
[']
-
[']
-
[']
-
...
-
[']
-
[']
-
[']
-
[']
...wdzięczny Ci jestem szczególnie za zdjęcie nagrobka Profesora Hm. Aleksandra Kamińskiego!
Miałem honor znać osobiście autora "Kamieni na szaniec" i byłem juz na tyle "dorosły', że potrafiłem docenić wysiłki wielu ludzi dla uratowania pamięci o dziełach tego Wielkiego Nauczyciela Polaków i nagrodzenia ich jeszcze za życia autora.
W Łodzi dopiero po odzyskaniu niepodłegłości w 1989 roku udało się przemianować ulicę, przy której mieszkał Aleksander Kamiński - nomen omen: Buczka - na ulicę jego imienia i wystawić w Parku Staromiejskim jego pomnik...
http://kolumber.pl/photos/show/275132