Otrzymane komentarze dla użytkownika lmichorowski, strona 770
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Z tego ujęcia wspaniale widać most
-
Owszem graffiti ma bardzo obszerną definicję, nigdzie jednak nie jest napisane, że każdy napis nudzącego się nastolatka to już graffiti. Zwłaszcza jeśli te napisy głównie kogoś obrażają. Jak piszesz: "Graffiti (szczególnie nielegalnie umieszczane w przestrzeni publicznej) przez jednych traktowane jest jako akt wandalizmu, przez innych - jako forma sztuki". Kiedy stoję na przystanku, a na ścianie obok jest napis: "FUCK TOYS", "FUCK ŻYDZEW", to nikt mnie nie przekona, że to graffiti, ani tym bardziej forma sztuki. Podobnie jeśli pan X, chce poinformować resztę świata, że kocha panią Y. Co uważam za graffit? Dla mnie to pewien rodzaj SZTUKI, czyli: dobry pomysł, wykonanie, obrazy tworzone przez amatorów (choć nie zawsze), które "koloryzują" rzeczywistość czasem paskudnych, szarych murów np. tutaj:
http://thechive.com/2011/05/12/amazing-street-artgraffiti-just-makes-me-happy-20-photos/
Pozdrawiam:)
-
Można i tak. Ale widzę, że pokładasz wiarę w znajomość ortografii u autora graffiti...
-
Na to wygląda...
-
Jako Łodzianin wiesz to najlepiej...
-
To już chyba niedokończone dzieło elektryków.
-
Zaryzykowałbym takie twierdzenie, biorąc pod uwagę wiek grafficiarzy i ich znajomość historii...
-
To jest przystanek PKS.
-
Signum temporis...
-
I wielu przed nimi...
-
Z tego ujęcia wspaniale widać most
-
Owszem graffiti ma bardzo obszerną definicję, nigdzie jednak nie jest napisane, że każdy napis nudzącego się nastolatka to już graffiti. Zwłaszcza jeśli te napisy głównie kogoś obrażają. Jak piszesz: "Graffiti (szczególnie nielegalnie umieszczane w przestrzeni publicznej) przez jednych traktowane jest jako akt wandalizmu, przez innych - jako forma sztuki". Kiedy stoję na przystanku, a na ścianie obok jest napis: "FUCK TOYS", "FUCK ŻYDZEW", to nikt mnie nie przekona, że to graffiti, ani tym bardziej forma sztuki. Podobnie jeśli pan X, chce poinformować resztę świata, że kocha panią Y. Co uważam za graffit? Dla mnie to pewien rodzaj SZTUKI, czyli: dobry pomysł, wykonanie, obrazy tworzone przez amatorów (choć nie zawsze), które "koloryzują" rzeczywistość czasem paskudnych, szarych murów np. tutaj:
http://thechive.com/2011/05/12/amazing-street-artgraffiti-just-makes-me-happy-20-photos/
Pozdrawiam:) -
Można i tak. Ale widzę, że pokładasz wiarę w znajomość ortografii u autora graffiti...
-
Na to wygląda...
-
Jako Łodzianin wiesz to najlepiej...
-
To już chyba niedokończone dzieło elektryków.
-
Zaryzykowałbym takie twierdzenie, biorąc pod uwagę wiek grafficiarzy i ich znajomość historii...
-
To jest przystanek PKS.
-
Signum temporis...
-
I wielu przed nimi...