Otrzymane komentarze dla użytkownika lmichorowski, strona 700
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Dokładnie:)
-
alez proszę....
-
no...własnie...też mi się to podoba....
-
...oby, Leszku, nie doszło do sytuacji, w której Żeromski będzie znany młodzieży z podpisu w "swojej" kapliczce, a nie ze swoich dzieł ... :-( ...
-
...czyli w wypadku ze zdjęcia ten mały smok nie zdążył sp... przed Jerzym?...
-
Znam tę kapliczkę i historię. Pamiętam, że opowiadał nam o tym nasz przewodnik jeszcze na szkolnej wycieczce.
-
Piotrze, Wasza dyskusja o smokach przypomniała mi stary dowcip. Otóż w dawno, dawno temu w pewnym królestwie pojawił się groźny smok, który bardzo dokuczał mieszkańcom - tratował zasiewy na polach, palił ogniem obejścia chłopom, porywał owce, a niekiedy i młode dziewczęta. A w królestwie tym żyło także trzech sławnych rycerzy - mały, średni i wielki. Gdy mieszkańcom smok dał się aż nadto we znaki, wysłali delegację do wielkiego rycerza, prosząc o pomoc. Rycerz pomocy nie odmówił, ale powiedział, że najpierw musi wyostrzyć miecz, skrzyknąć poczet, opracować plan walki i za tydzień może ruszyć na smoka. Ponieważ jednak towarzystwo smoka było nie do zniesienia, deputacja udała się do średniego rycerza. Ów wysłuchał ich relacji powiedział, że musi zastanowić się nad taktyką i za trzy dni jest gotów ruszyć do walki ze smokiem. Wracając do siebie, delegacja odwiedziła też małego rycerza. Gdy ów wysłuchał ich opowieści, zawołał giermka, włożył zbroję i dosiadł swego rumaka.Zdumieni tak szybką reakcją mieszkańcy zapytali, czy podobnie jak wielki i średni rycerz nie musi się on zastanowić. Na co usłyszeli odpowiedź małego rycerza: "A nad czym ty się zastanawiać? Tu trzeba sp...
-
...uznanie, Leszku, za "trzy setki" i życzenia dalszych atrakcyjnych podróży, co i nam, jak widać, na dobre wychodzi ... :-) ... !
-
...ha! Odgrażałem się w 2009 roku, że wrócę dokończyć podróż, a tu do dzisiaj czekała na oplusowanie!...
...ale co się odwlecze, to nie uciecze ... :-) ...
-
...o generale Wrangelu wspomina Sienkiewicz w "Potopie". Cóż, stary znajomy ... :-) ...
-
Dokładnie:)
-
alez proszę....
-
no...własnie...też mi się to podoba....
-
...oby, Leszku, nie doszło do sytuacji, w której Żeromski będzie znany młodzieży z podpisu w "swojej" kapliczce, a nie ze swoich dzieł ... :-( ...
-
...czyli w wypadku ze zdjęcia ten mały smok nie zdążył sp... przed Jerzym?...
-
Znam tę kapliczkę i historię. Pamiętam, że opowiadał nam o tym nasz przewodnik jeszcze na szkolnej wycieczce.
-
Piotrze, Wasza dyskusja o smokach przypomniała mi stary dowcip. Otóż w dawno, dawno temu w pewnym królestwie pojawił się groźny smok, który bardzo dokuczał mieszkańcom - tratował zasiewy na polach, palił ogniem obejścia chłopom, porywał owce, a niekiedy i młode dziewczęta. A w królestwie tym żyło także trzech sławnych rycerzy - mały, średni i wielki. Gdy mieszkańcom smok dał się aż nadto we znaki, wysłali delegację do wielkiego rycerza, prosząc o pomoc. Rycerz pomocy nie odmówił, ale powiedział, że najpierw musi wyostrzyć miecz, skrzyknąć poczet, opracować plan walki i za tydzień może ruszyć na smoka. Ponieważ jednak towarzystwo smoka było nie do zniesienia, deputacja udała się do średniego rycerza. Ów wysłuchał ich relacji powiedział, że musi zastanowić się nad taktyką i za trzy dni jest gotów ruszyć do walki ze smokiem. Wracając do siebie, delegacja odwiedziła też małego rycerza. Gdy ów wysłuchał ich opowieści, zawołał giermka, włożył zbroję i dosiadł swego rumaka.Zdumieni tak szybką reakcją mieszkańcy zapytali, czy podobnie jak wielki i średni rycerz nie musi się on zastanowić. Na co usłyszeli odpowiedź małego rycerza: "A nad czym ty się zastanawiać? Tu trzeba sp...
-
...uznanie, Leszku, za "trzy setki" i życzenia dalszych atrakcyjnych podróży, co i nam, jak widać, na dobre wychodzi ... :-) ... !
-
...ha! Odgrażałem się w 2009 roku, że wrócę dokończyć podróż, a tu do dzisiaj czekała na oplusowanie!...
...ale co się odwlecze, to nie uciecze ... :-) ... -
...o generale Wrangelu wspomina Sienkiewicz w "Potopie". Cóż, stary znajomy ... :-) ...