Otrzymane komentarze dla użytkownika lmichorowski, strona 521
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
-
Wspaniałe drzewo!:)) Zapewne pomnik przyrody:))
-
Lubie takie spojrzenie w górę w lesie:))
-
I piekne potężne drzewo:))
-
A mnie się podoba ta nazwa: Kurojady:)
Czy tam się jada tylko kury?:)
Pewnie w dawnych czasach się jadało:))
-
Nie mam zielonego pojęcia, co to za kwiaty. Sorry...
-
Chyba raczej jesienna, bo impreza była w połowie grudnia...
-
Marger - dziękuję za komentarz. Wszystkie zdjęcia są zrobione dopiero "the day after". Samo szkolenie nie wymagało raczej dokumentacji, a nie przyszło mi do głowy (mea culpa!) by dokumentować późniejsze prywatne "zajęcia w podgrupach". Zresztą wybór byłby niełatwy - czy wypuścić z ręki aparat, czy też szklaneczkę z drinkiem?. Pozdrawiam.
-
Nigdy nie byłem w tamtych okolicach i bardzo żałuję bo okoliczności przyrody cudne... Bardzo zaintrygowała mnie sama nazwa Kurojady. Rozumiem że okoliczna ludność preferuje dietę drobiową...
A odnośnie uwagi Sławka o nie wypuszczaniu przez Leszka aparatu nawet podczas spotkań integracyjnych to nie mogę się z tym zgodzić... brak zdjęć z tej części wyjazdu wskazuje że Leszek podczas 'integracji' aparat jednak wypuścił z rąk... Jest też oczywiście druga ewentualność że tych zdjęć nie puściła cenzura... ;)
-
choć słonko i zieleń jakby już wiosenna ale jedna paproć wiosny nie czyni...
-
Wspaniałe drzewo!:)) Zapewne pomnik przyrody:))
-
Lubie takie spojrzenie w górę w lesie:))
-
I piekne potężne drzewo:))
-
A mnie się podoba ta nazwa: Kurojady:)
Czy tam się jada tylko kury?:)
Pewnie w dawnych czasach się jadało:)) -
Nie mam zielonego pojęcia, co to za kwiaty. Sorry...
-
Chyba raczej jesienna, bo impreza była w połowie grudnia...
-
Marger - dziękuję za komentarz. Wszystkie zdjęcia są zrobione dopiero "the day after". Samo szkolenie nie wymagało raczej dokumentacji, a nie przyszło mi do głowy (mea culpa!) by dokumentować późniejsze prywatne "zajęcia w podgrupach". Zresztą wybór byłby niełatwy - czy wypuścić z ręki aparat, czy też szklaneczkę z drinkiem?. Pozdrawiam.
-
Nigdy nie byłem w tamtych okolicach i bardzo żałuję bo okoliczności przyrody cudne... Bardzo zaintrygowała mnie sama nazwa Kurojady. Rozumiem że okoliczna ludność preferuje dietę drobiową...
A odnośnie uwagi Sławka o nie wypuszczaniu przez Leszka aparatu nawet podczas spotkań integracyjnych to nie mogę się z tym zgodzić... brak zdjęć z tej części wyjazdu wskazuje że Leszek podczas 'integracji' aparat jednak wypuścił z rąk... Jest też oczywiście druga ewentualność że tych zdjęć nie puściła cenzura... ;)
-
choć słonko i zieleń jakby już wiosenna ale jedna paproć wiosny nie czyni...
Narobiłeś apetytu na taki wyjazd w ciche i spokojne miejsce:) Pozdrawiam:)