Otrzymane komentarze dla użytkownika lmichorowski, strona 516
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
bardzo dziękuję za londyński spacerek i pozdrawiam serdecznie....
-
dzięki
-
do wiosny czekają...
-
fajny widoczek...
-
witaj Leszku, dziękuję za wizytę w azjatyckich stronach
-
...bardzo jestem ciekaw ekranizacji "Kamieni na szaniec"! Niezła, moim zdaniem, "Akcja pod arsenałem" powstała już dawno i w epoce słusznie minionej...
-
A może to kwiat imbiru?: http://kolumber.pl/photos/show/17987735
-
Elu, przez Kalisz Pomorski przejeżdżałem wiele razy dawniej, gdy zdarzało mi się jeździć samochodem do mojej siostry do Lubeki przez przejście Kołbaskowo-Pomellen (teraz odkąd lata tam z Gdańska Wizzair wygodniej jest korzystać z samolotu). Trochę żałuję, że nigdy nie było czasu by zatrzymać się w mijanych miastach (w tym i w Kaliszu), bo miasteczka te, jak i okolice bardzo mi się podobały. Pozdrawiam.
-
Świetnie połączyłeś przyjemne z pożytecznym :)
-
Z każdej podróży nawet tej służbowej można coś wynieść, czego dowodem jest Twoja relacja Leszku. No i jechałeś przez Kalisz Pomorski - moje rodzinne miasteczko :))
Pozdrawiam :))
-
bardzo dziękuję za londyński spacerek i pozdrawiam serdecznie....
-
dzięki
-
do wiosny czekają...
-
fajny widoczek...
-
witaj Leszku, dziękuję za wizytę w azjatyckich stronach
-
...bardzo jestem ciekaw ekranizacji "Kamieni na szaniec"! Niezła, moim zdaniem, "Akcja pod arsenałem" powstała już dawno i w epoce słusznie minionej...
-
A może to kwiat imbiru?: http://kolumber.pl/photos/show/17987735
-
Elu, przez Kalisz Pomorski przejeżdżałem wiele razy dawniej, gdy zdarzało mi się jeździć samochodem do mojej siostry do Lubeki przez przejście Kołbaskowo-Pomellen (teraz odkąd lata tam z Gdańska Wizzair wygodniej jest korzystać z samolotu). Trochę żałuję, że nigdy nie było czasu by zatrzymać się w mijanych miastach (w tym i w Kaliszu), bo miasteczka te, jak i okolice bardzo mi się podobały. Pozdrawiam.
-
Świetnie połączyłeś przyjemne z pożytecznym :)
-
Z każdej podróży nawet tej służbowej można coś wynieść, czego dowodem jest Twoja relacja Leszku. No i jechałeś przez Kalisz Pomorski - moje rodzinne miasteczko :))
Pozdrawiam :))