Otrzymane komentarze dla użytkownika lmichorowski, strona 342

Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski

  1. lmichorowski
    lmichorowski (16.10.2015 16:35)
    Nie znałem, ale czytając podejrzewałem o autorstwo Waligórskiego, co się podtwierdziło. Polecam jego wersję "Pana Tadeusza": https://www.youtube.com/watch?v=v1-y7aNNK44 a tu sam tekst http://www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=p&nazwa=158
  2. pt.janicki
    pt.janicki (16.10.2015 13:12)
    ...taaa, nasz król Jan III też ponoć od "wyderek" nie stronił -

    Wydra pana Paska

    Król Sobieski miał trzy pieski:
    Czarny, żółty i niebieski.
    Miał też różne miecze, świdry
    Oraz żonę Marysieńkę,
    Ale nigdy nie miał wydry.
    Co mu było nie ma rękę
    Biegał więc po Wilanowie
    Strojny w śliczne złotogłowie

    Aż wieczorem, gdzieś pod laskiem,
    Spotkali się z pane Paskiem.
    Król przystanął i szlachciurze
    Podał łaskawie odnóże.
    Pasek ścisnął ją łakomie,
    A król mówi: - Chryzostomie,
    Nie słyszałeś, moje serce,
    O jakiejś młodej wyderce?

    Jan Chryzostom odparł na to:
    - Królu, tyś narodu tatą,
    Przeto dam ci wydrę własną,
    Chociaż u mnie z groszem ciasno.
    Król zrozumiał przytyk cichy,
    Dał mu w łapę cztery dychy,
    Wąs nastroszył, strasznie wielki,
    Zasadził berło za szelki.

    Podrapał się pod kontuszem
    I zakrzyknął z animuszem:
    - Bardzo dobrze, moja rybko,
    Przywoź wydrę, byle szybko!
    Jan Chryzostom konia dopadł
    I się puścił w kurcgalopa,
    Dzięki czemu koło wtorku
    Zajechał do swego dworku.

    Wsadził wydrę za pazuchę
    I do króla wrócił duchem.
    Król akurat bardzo cienko
    Dyskutował z Marysieńką:
    - Pozwól no jeszcze raz duszko,
    By cię Jasio cmoknął w uszko,
    Bo mam wielką chęć do pieszczot.
    - Wpierw odepnij waszmość brzeszczot

    Ech paskudny, impossible,
    ach, fi donc, enfant terrible.
    Tak mruczała po francusku,
    A król do niej coś po rusku.
    Lecz gdy ujrzał Chryzostoma,
    Ogarnęła go oskoma
    I przerwawszy zalecanki,
    Wybiegł, jak stał, do altanki.

    - Gdzie wydra? - Noż czeka w parku!
    Król aż się klepnął po karku
    I poszli. Przodem Jan Trzeci
    A za nim Jan Pasek leci.
    Król do parku wpada biegiem,
    A wydra siedzi nad brzegiem.
    Ale on, jakby miał bielmo,
    Ciagle pyta - Co z tą szelmą?

    - Taż siedzi! - Gdzie? - A, o tu!
    - A to coś z rodziny kotów?
    - Wydra-ć to! - Wydra? - Tak, panie!
    Król się wkurzył niesłychanie,
    Ucapił Paska za jupkę
    I kopnął kilkakroć w pupkę,
    Wołając w sposób gwałtowny:
    - Takiż to waszmość dosłowny?

    Pasek umknął swą dwukółką,
    A Sobieski biegał w kółko,
    Aż z tej złości zrobił gafę,
    Bo pobił Kara-Mustafę.
    I ocalił Austryjaków,
    Co nam później wzięli Kraków.
    Stąd łatwo wysnuć teorię:
    Wydry kształtują historię.


    Andrzej Waligórski
  3. pt.janicki
    pt.janicki (16.10.2015 13:06)
    ...śniadanie na trawie? ... :-) ...
  4. pt.janicki
    pt.janicki (16.10.2015 13:05)
    ...prawie kwadryga...
  5. pt.janicki
    pt.janicki (16.10.2015 13:03)
    ...i co na to współcześni palacze, których wygania się nawet poza budynki?...
  6. pt.janicki
    pt.janicki (16.10.2015 13:00)
    ...na bogato!...
  7. pt.janicki
    pt.janicki (16.10.2015 12:59)
    ...z góry lepiej się ogarnia ... :-) ...
  8. latyn20
    latyn20 (16.10.2015 10:53)
    ... a wygląda, jakby go odsłonięto na kilkaset lat przed okresem panowania tego króla.
  9. lmichorowski
    lmichorowski (15.10.2015 16:08)
    Też byłem na tym dworcu i też będę miał te fotki, ale to będzie przy okazji relacji z Porto. Pozdrawiam. :)
  10. bkrystina
    bkrystina (15.10.2015 11:50)
    witam Leszku i dzięki za zerkniecie do mojej bieszczadzkiej podroży.