Otrzymane komentarze dla użytkownika bartek_sleczka, strona 632

Przejdź do głównej strony użytkownika bartek_sleczka

  1. kava_kava
    kava_kava (17.05.2010 19:48)
    na tych płaskorzeźbach to trudno na podstawie twarzy płeć rozeznać. Usteczka i nos za to b. charakterystyczne.
  2. kava_kava
    kava_kava (17.05.2010 19:46)
    a ja codzienne patrzę na to z okien pociągu 2 razy, i to właśnie trochę z góry i od zaplecza (szczęśliwie w oczach znika)
  3. kava_kava
    kava_kava (17.05.2010 19:43)
    "złota godzina", niby wszyscy wiedzą, ale i tak samo nie każdemu wychodzi. Piękna scena i dobry kadr :)
  4. arnold.layne
    arnold.layne (17.05.2010 19:26)
    Wygląda tak, jak przy użyciu miękkiego filtra
  5. arnold.layne
    arnold.layne (17.05.2010 18:28)
    :-)))
  6. arnold.layne
    arnold.layne (17.05.2010 18:26)
    Dzięki za link, na pewno zobaczę :-)
  7. amused.to.death
    amused.to.death (17.05.2010 18:20)
    Skoro już o Pink Floyd wspominamy - to jednak ta okładka tez świadczy o tym, że warto czasami podkolorować zdjęcie:D

    I tak samo chyba ze wszystkimi obiektami industrialnymi - trzeba je odpowiednio przedstawić to wydają się atrakcyjne.
  8. kuniu_ock
    kuniu_ock (17.05.2010 18:17)
    Dzięki Bartku za odwiedziny :)
  9. arnold.layne
    arnold.layne (17.05.2010 18:14)
    Odcinek ze "stopniem zasilania" w tytule ;-), i rozmowa Plucińskiego z Fedorowiczem o stracie 150% ciepła :-)
  10. kava_kava
    kava_kava (17.05.2010 17:21)
    toż to cała epopeja!!! Rozłożyłam ją sobie na kilka etapów, ale dziś spędzam cały dzień w Boliwii (wprawdzie z doskoku i z przerwami, ale jednak...) pełen szacunek i w sprawie relacji super-szczegółowej pisanej i reportażu fotograficznego, bardzo, bardzo wielostronnego. Tylko trochę mi tych kościołów i w ogóle tej części kultury związanej z tamtejszą obrzędowością brakuje (Meksyk w okolicach 1 listopada - to moje marzenie!) Ja - trochę nad tym boleję - nie jestem specjalnie dobrze zorganizowana i w podróży zdaję się często na przypadek i intuicję, bez harmonogramów i map. Różnie się to kończy...

    Dyskusja n/t czy jest OK podróż zorganizowana, czy za wszelką cenę trzeba być super-self-manem jest cokolwiek nie na temat. Podróż to ma być fun - jeżeli jest, to co ma za znaczenie komu płacę za bilety? Jeżeli nie jest - szkoda było czasu i kasy...
    Jeszcze raz - pełen szacunek!