Otrzymane komentarze dla użytkownika bartek_sleczka, strona 301
Przejdź do głównej strony użytkownika bartek_sleczka
-
-
Z Wenecji śmieci nie pamiętam w ogóle. Za to w Neapolu wydawało mi się, że poza nimi zbyt wiele nie ma.
-
Barcelona? To także moje zauroczenie :)
Byłam trzy razy i zawsze za kilkadziesiąt złotych ! Oczywiście lot ryanairem do Girony (też warta obejrzenia).
Gdyby ktos mi zaproponował podróż jutro, natychmiast polecę. Coś niezwykłego jest w tym mieście, że chce się tam wracać ...
-
ja mam tutaj sporo skanowanych zdjęć, ale jak sam na nie patrzę, to mi się niezbyt podobają :(
-
byłam w Wenecji w zeszłym (2010) roku i śmiecie to ostanie co pamiętam z tego wyjazdu...nie - zaraz - prawdę mówiąc to w ogóle ich nie pamiętam :) ale może zamiast na śmieciach skupiłam sie na pozytywach wyjazdu :)
-
:)
-
zgadzam sie w pelni
-
Ja mam skner małoobrazkowy do negatywów i slajdów, ale rezultaty są bARdzo kiepskie... Próbowałem wysyłać klisze do specjalnych zakładów, ale także bez wielkiego sukcesu. Muszę jeszcze raz do tego podejść.
-
skanowanie to pryszcz-ważny jest skaner o dobrej rozdzielczości,choć dla naszych potrzeb,skaner to wydatek ok.200-300 zł,później trzeba te fotki "obrabiać",bo rysy,pyłki...
-
:))))
-
Z Wenecji śmieci nie pamiętam w ogóle. Za to w Neapolu wydawało mi się, że poza nimi zbyt wiele nie ma.
-
Barcelona? To także moje zauroczenie :)
Byłam trzy razy i zawsze za kilkadziesiąt złotych ! Oczywiście lot ryanairem do Girony (też warta obejrzenia).
Gdyby ktos mi zaproponował podróż jutro, natychmiast polecę. Coś niezwykłego jest w tym mieście, że chce się tam wracać ...
-
ja mam tutaj sporo skanowanych zdjęć, ale jak sam na nie patrzę, to mi się niezbyt podobają :(
-
byłam w Wenecji w zeszłym (2010) roku i śmiecie to ostanie co pamiętam z tego wyjazdu...nie - zaraz - prawdę mówiąc to w ogóle ich nie pamiętam :) ale może zamiast na śmieciach skupiłam sie na pozytywach wyjazdu :)
-
:)
-
zgadzam sie w pelni
-
Ja mam skner małoobrazkowy do negatywów i slajdów, ale rezultaty są bARdzo kiepskie... Próbowałem wysyłać klisze do specjalnych zakładów, ale także bez wielkiego sukcesu. Muszę jeszcze raz do tego podejść.
-
skanowanie to pryszcz-ważny jest skaner o dobrej rozdzielczości,choć dla naszych potrzeb,skaner to wydatek ok.200-300 zł,później trzeba te fotki "obrabiać",bo rysy,pyłki...
-
:))))
pozytywy wyjazdu dostrzegłam, gdyż był to mój wymarzony rejs wśród wysepek na Morzu Tyrreńskim :)