Otrzymane komentarze dla użytkownika hooltayka, strona 967
Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka
-
...a jeśli, Hooltayko, nie jest się grubym, nie ma się garba, tylko jest się łysym, to co ...:-) ...?
-
...a pracę przy garach doceniam!...
-
...za to dostrzeganie,tylko lubić Cię można, Hooltayko!...
-
Jak zwykle, pełen profesjonalizm - ciekawe zdjęcia i opis. Chylę czoła, zostawiam plusy i komentarze i serdecznie pozdrawiam.
-
Yeees...
-
Ja też się zgadzam, ale zapytam przewrotnie, czy panów korzystających z tych uciech należy potępiać w czambuł? Skoro - jak pisze Hooltayka - te kobiety "często są jedyną deską ratunku dla swoich rodzin", to czy korzystanie z ich oferty nie jest rzucaniem tego koła ratunkowego?
-
Czyżby tzw. "burdel-mama" (excusez le mot)
-
I nie tylko... Chociaż to drugie to też swoisty targ. I też nocny.
-
A wiesz, Irenko, akurat w Bangkoku nie jechałem tuk tukiem. Pojazd ten zaliczyłem natomiast kilka razy w Indiach.
-
... tu już bez jaj.
-
...a jeśli, Hooltayko, nie jest się grubym, nie ma się garba, tylko jest się łysym, to co ...:-) ...?
-
...a pracę przy garach doceniam!...
-
...za to dostrzeganie,tylko lubić Cię można, Hooltayko!...
-
Jak zwykle, pełen profesjonalizm - ciekawe zdjęcia i opis. Chylę czoła, zostawiam plusy i komentarze i serdecznie pozdrawiam.
-
Yeees...
-
Ja też się zgadzam, ale zapytam przewrotnie, czy panów korzystających z tych uciech należy potępiać w czambuł? Skoro - jak pisze Hooltayka - te kobiety "często są jedyną deską ratunku dla swoich rodzin", to czy korzystanie z ich oferty nie jest rzucaniem tego koła ratunkowego?
-
Czyżby tzw. "burdel-mama" (excusez le mot)
-
I nie tylko... Chociaż to drugie to też swoisty targ. I też nocny.
-
A wiesz, Irenko, akurat w Bangkoku nie jechałem tuk tukiem. Pojazd ten zaliczyłem natomiast kilka razy w Indiach.
-
... tu już bez jaj.