Otrzymane komentarze dla użytkownika hooltayka, strona 358
Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka
-
Tak,nie chciał aby robiono zdjęcia...
-
Dziękuję-)
-
Dziękuję-)
-
Dziękuję za plusiki...:-)
-
Mariusz...po tych peanach to nie wiem,co napisać...:-)
Masz rację,że Maroko to niesamowity kraj,podobnie jak Iran.
Zdjęcia są moje i Marka.Na kolumberze są bardzo małe,na innych portalach wyglądają o wiele lepiej.
Masz rację,że w wąskich uliczkach medyny ciężko robić zdjęcia.
Co do ludzi,liczy się pierwsze wrażenie,po przewodniku w Fez mieliśmy ogromny uraz.
Życzę Ci,abyś kolejny raz tam pojechał,a nasza podróż służyła Ci jako przewodnik!
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam-)
-
Mariusz,miasta w Maroko nie wzbudziły u mnie zachwytu.Tylko medyny były ciekawe i w miarę czyste.Raczej pojechaliśmy tam,aby zobaczyć Atlas i pustynię.To najpiękniejsze w Maroko.
Byliśmy zachwyceni cudownymi widokami.
Też spotkałam miłych Berberów i to wielu.Są spokojni i sympatyczni.
Trzęsienie ziemi na szczęście nas ominęło.
Dziękuję Ci za obejrzenie podróży z Maroko.
Serdecznie pozdrawiam...-)
-
Dziękuję za odwiedziny mojej Malty.
Szkoda że głosy o odrodzeniu kolumbera okazały się trochę na wyrost :(
-
Leszku,przylatywaliśmy do Casablanki i byliśmy tam kilka godzin,przez Rabat też przejeżdżałam.
Nie da się wszystkiego zobaczyć.Maroko ma wiele atrakcji.
Dziękuję za obejrzenie wszystkich części i miłe słowa.Może jeszcze kiedyś trafię do Maroko.
Dziękuję i pozdrawiam-)
-
Części od 5 do 8 to moje marzenie. Widziałem z tego tylko wodospady Ouzoud.
W podsumowaniu narzekasz znowu na Marokańczyków. Miły Berber o którym już wspominałem tłumaczył mi że ci źli, natarczywi Marokańczycy to Arabowie a Berberzy są zupełnie inni...
Cieszę się że uszliście z życiem po noclegu z Zagorze. :)))
Ja miałem przygodę w hotelu z Rabacie. W nocy było trzęsienie ziemi. Obudziłem się i czułem kilka dosyć mocnych wstrząsów. Rano wszyscy patrzyli na mnie jak na wariata, jakie trzęsienie ziemi??? W recepcji też nikt o niczym nie słyszał ani nic nie czuł. W Polsce od rana rodzina i znajomi szaleli bo nie mogli się z nami skontaktować a wszystkie serwisy informacyjne pokazywały gruzowiska. Podano że w południowej Hiszpanii i północnym Maroku było dość silne trzęsienie ziemi z epicentrum pod Morzem Śródziemnym i są duże zniszczenia. Najbardziej spektakularne (a to w TV lubią najbardziej) zniszczenia powstały na południu Hiszpanii i stamtąd były te zdjęcia. Po tym jak rano wyszedłem na wariata też o sprawie zapomniałem... Tak się złożyło że rano chyba nie było zasięgu w telefonie..W południe odebrałem kilka smsów żeby się pilnie skontaktować co się ze mną dzieje.
A w Maroku ludzie nawet nie wiedzieli że było jakieś trzęsienie ziemi...
-
Wspaniała wyprawa. Maroko jest niesamowitym krajem. Miałem przyjemność być tam w zeszłym roku, w zimie 2016. W porównaniu do Twojej trasy to widziałem raptem ułamek. Ale miło było sobie przypomnieć klimaty Fezu, Marrakeszu, Meknes, Essaouiry czy wodospady Ouzoud. Miała być kontynuacja czyli góry i Sahara ale nie wyszło. Niemniej zapewne kiedyś... Obejrzałem i przeczytałem wszystkie galerie bardzo dokładnie. Kolumber chyba działa lepiej ale gdzieś pozostał uraz stąd nie zostawiałem komentarzy i plusów by nie psuć sobie przyjemności oglądania i czytania gdyby nagle miał się znowu zbiesić... Twoje podróże są najlepszym przewodnikiem po Maroku. Wiele ciekawych uwag i fajny opis. No i zdjęcia... Mistrzostwo świata! Wspaniałe. Niesamowicie pokazane i miasta i krajobrazy. Nie widziałem nigdy tak dobrych jakościowo zdjęć z ciasnych zaułków medyn, gdzie trudno o światło, ogromne kontrasty. Pewnie w jakimś stopniu to też kwestia dobrego sprzętu ale ogromny mój podziw dla umiejętności fotografa. Zawodowstwo i profesjonalizm. Czapki z głów! Kiedyś myślałem że jak się kolumber pozbiera to zamieszczę moje Maroko... ale teraz to już mi wybiłaś z głowy! :)
Jedynie to mam trochę inną opinię o Marokańczykach. Pewnie dlatego że pierwszego dnia jak wylądowałem w Agadirze trafiłem na wspaniałego młodego Berbera, taksówkarza. Zupełne zaprzeczenie utartej opinii o mieszkańcach północnej Afryki. I miałem to szczęście że przez cały mój pobyt w Maroku nikomu nie udało się zniszczyć tego pierwszego dobrego wrażenia. Choć miałem duże obawy po tym jak kilka lat wcześniej podróżowałem po Egipcie...
Jeszcze raz gratuluję podróży i relacji.
Serdecznie pozdrawiam
-
Tak,nie chciał aby robiono zdjęcia...
-
Dziękuję-)
-
Dziękuję-)
-
Dziękuję za plusiki...:-)
-
Mariusz...po tych peanach to nie wiem,co napisać...:-)
Masz rację,że Maroko to niesamowity kraj,podobnie jak Iran.
Zdjęcia są moje i Marka.Na kolumberze są bardzo małe,na innych portalach wyglądają o wiele lepiej.
Masz rację,że w wąskich uliczkach medyny ciężko robić zdjęcia.
Co do ludzi,liczy się pierwsze wrażenie,po przewodniku w Fez mieliśmy ogromny uraz.
Życzę Ci,abyś kolejny raz tam pojechał,a nasza podróż służyła Ci jako przewodnik!
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam-) -
Mariusz,miasta w Maroko nie wzbudziły u mnie zachwytu.Tylko medyny były ciekawe i w miarę czyste.Raczej pojechaliśmy tam,aby zobaczyć Atlas i pustynię.To najpiękniejsze w Maroko.
Byliśmy zachwyceni cudownymi widokami.
Też spotkałam miłych Berberów i to wielu.Są spokojni i sympatyczni.
Trzęsienie ziemi na szczęście nas ominęło.
Dziękuję Ci za obejrzenie podróży z Maroko.
Serdecznie pozdrawiam...-) -
Dziękuję za odwiedziny mojej Malty.
Szkoda że głosy o odrodzeniu kolumbera okazały się trochę na wyrost :( -
Leszku,przylatywaliśmy do Casablanki i byliśmy tam kilka godzin,przez Rabat też przejeżdżałam.
Nie da się wszystkiego zobaczyć.Maroko ma wiele atrakcji.
Dziękuję za obejrzenie wszystkich części i miłe słowa.Może jeszcze kiedyś trafię do Maroko.
Dziękuję i pozdrawiam-) -
Części od 5 do 8 to moje marzenie. Widziałem z tego tylko wodospady Ouzoud.
W podsumowaniu narzekasz znowu na Marokańczyków. Miły Berber o którym już wspominałem tłumaczył mi że ci źli, natarczywi Marokańczycy to Arabowie a Berberzy są zupełnie inni...
Cieszę się że uszliście z życiem po noclegu z Zagorze. :)))
Ja miałem przygodę w hotelu z Rabacie. W nocy było trzęsienie ziemi. Obudziłem się i czułem kilka dosyć mocnych wstrząsów. Rano wszyscy patrzyli na mnie jak na wariata, jakie trzęsienie ziemi??? W recepcji też nikt o niczym nie słyszał ani nic nie czuł. W Polsce od rana rodzina i znajomi szaleli bo nie mogli się z nami skontaktować a wszystkie serwisy informacyjne pokazywały gruzowiska. Podano że w południowej Hiszpanii i północnym Maroku było dość silne trzęsienie ziemi z epicentrum pod Morzem Śródziemnym i są duże zniszczenia. Najbardziej spektakularne (a to w TV lubią najbardziej) zniszczenia powstały na południu Hiszpanii i stamtąd były te zdjęcia. Po tym jak rano wyszedłem na wariata też o sprawie zapomniałem... Tak się złożyło że rano chyba nie było zasięgu w telefonie..W południe odebrałem kilka smsów żeby się pilnie skontaktować co się ze mną dzieje.
A w Maroku ludzie nawet nie wiedzieli że było jakieś trzęsienie ziemi... -
Wspaniała wyprawa. Maroko jest niesamowitym krajem. Miałem przyjemność być tam w zeszłym roku, w zimie 2016. W porównaniu do Twojej trasy to widziałem raptem ułamek. Ale miło było sobie przypomnieć klimaty Fezu, Marrakeszu, Meknes, Essaouiry czy wodospady Ouzoud. Miała być kontynuacja czyli góry i Sahara ale nie wyszło. Niemniej zapewne kiedyś... Obejrzałem i przeczytałem wszystkie galerie bardzo dokładnie. Kolumber chyba działa lepiej ale gdzieś pozostał uraz stąd nie zostawiałem komentarzy i plusów by nie psuć sobie przyjemności oglądania i czytania gdyby nagle miał się znowu zbiesić... Twoje podróże są najlepszym przewodnikiem po Maroku. Wiele ciekawych uwag i fajny opis. No i zdjęcia... Mistrzostwo świata! Wspaniałe. Niesamowicie pokazane i miasta i krajobrazy. Nie widziałem nigdy tak dobrych jakościowo zdjęć z ciasnych zaułków medyn, gdzie trudno o światło, ogromne kontrasty. Pewnie w jakimś stopniu to też kwestia dobrego sprzętu ale ogromny mój podziw dla umiejętności fotografa. Zawodowstwo i profesjonalizm. Czapki z głów! Kiedyś myślałem że jak się kolumber pozbiera to zamieszczę moje Maroko... ale teraz to już mi wybiłaś z głowy! :)
Jedynie to mam trochę inną opinię o Marokańczykach. Pewnie dlatego że pierwszego dnia jak wylądowałem w Agadirze trafiłem na wspaniałego młodego Berbera, taksówkarza. Zupełne zaprzeczenie utartej opinii o mieszkańcach północnej Afryki. I miałem to szczęście że przez cały mój pobyt w Maroku nikomu nie udało się zniszczyć tego pierwszego dobrego wrażenia. Choć miałem duże obawy po tym jak kilka lat wcześniej podróżowałem po Egipcie...
Jeszcze raz gratuluję podróży i relacji.
Serdecznie pozdrawiam
