Otrzymane komentarze dla użytkownika hooltayka, strona 1957
Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka
-
Who is watching who?
-
...a jakże! Jaja baranie oglądałem ... :-) ...
http://kolumber.pl/photos/show/8268488
...w pierwszej wersji komentarza rozpędziłem się i napisałem: "...Twoje jaja baranie...", ale najpierw się uśmiałem a potem autoocenzurowałem ... :-) ...
...a teraz będzie trochę trucia! Po napisaniu tej pierwszej wersji jednak chciałem ją "puścić w wirtual"! Zdążyłem przecież już poznać Twoje poczucie humoru, żeby być pewnym, że o taki wpis się nie obrazisz. Jednak, jak widzisz stchórzyłem i zmieniłem komentarz ... :-) ...
...może z koalą i baranem było podobnie? Autor chciał zażartować i do tego uznał, ze będzie to "artystyczna prowokacja"? I nie stchórzył .... :-) ...
W każdym razie, Twoja relacja z tymi zdjęciami coś do Kolumbera wniosła. Coś fajnego, mimo że samym sfotografowanym "dziełom" do dzieł baaardzo daleko ... :-) ...
...a masz może zdjęcia banana, langusty i pomarańczy? To wrzucaj ... :-) ... !
-
U nas w Polsce niedawno wprowadzili zakazy palenia na przystankach i w innych miejscach, trochę się poprawiło, ale parę razy mi się zdarzyło prosić kogoś by nie palił, najczęściej reakcje są agresywne.
Z drugiej strony jak ostatnio byłem w Marsylii, Rzymie, Frankfurcie, to tam więcej palaczy niż u nas.
Najczęściej to Pakistańczycy, Turcy, Algierczycy itp. We Frankfurcie każdy sklepikarz ( nie Niemiec) stał przed swoim sklepem ze śmierdzącą fajką, w Rzymie podobnie :)
Tak samo jest w Grecji czy Turcji, to chyba jednak im dalej na południe u nas w Europie tym więcej palaczy, przecież w takich krajach skandynawskich jest mniej palaczy.
-
Latyn - ja napisalem, ze tutaj palenie jest po prostu w zasadzie endemiczne dla nizin spolecznych. Kampania Quit zrobila swoje. Poniewaz w towarzystwie , z ktorym bylem zwiazany bylem absolutnie ostatnim palaczem - postrzegano to zle...i wiesz co? wcale sie im nie dziwie.
O tych rozwiazaniach zadawalajacych obie strony chyba nie piszesz powaznie? ...nie ma takich rozwiazan! no chyba, ze jedni skolonizuja Marsa, a drudzy Wenus :) Nie da sie nie zachodzic na wspolna przestrzen i mysle, ze rozsadek mowi tu, ze wszystko powinno byc dostosowane do niepalacych raczej, a nie tych , ktorzy swoim dymem chca obdarzyc kazdego, kto znajdzie sie w poblizu.
Mowisz o dzieleniu na lepszych i gorszych... niestety tak reaguje spoleczenstwo w przypadku niemal wszystkich nalogow. Sprobuj zapalic sobie mniej dla doroslej osoby szkodliwa trawke - zaraz zobaczysz to, o czym pisze w praktyce:)
W kazdym razie mow , czy pisz co chcesz - ze wszystkich rozwinietych krajow w Australii pali sie najmniej, a procz tego palenie jest genneralnie w tym kraju potepiane i to jak sadze jest ogromnym sukcesem.
Voyager - to musisz sie przeprowadzic do Australii. Nie potrzebowalbys walczyc.
-
Czarmir1...podaj mi swoje namiary,najlepiej tel komórkowy!
Juz ja Ci zafunduję pobudki nad ranem-)
Będziesz błagał o litość;-)
Też pozdrawiam serdecznie-)
-
Odzim22...zaproszenie przyjęte-)
-
Dzięki za wizytę w Brecon Beacons i zapraszam na drugą, mniej deszczową część, jak już się pojawi...
-
Do marek55: wierzę :-) Też nie palę od iluś tam lat i unikam miejsc zadymionych. Nie potrzebowałem do tego żadnego programu społecznego, choć z pewnością są ludzie, którym wyzwolenie się z nałogu nie przychodzi tak łatwo, jak mnie . Mam kilku znajomych palaczy, nie chciałbym jednak ich postrzegać jako ludzi z nizin społecznych czy w jakikolwiek sposób gorszych tylko dlatego, że palą papierosy. Takie podejście to wg mnie o jeden krok za daleko; to krok w kierunku segregacji na białe i czarne owce. Najlepszym rozwiązaniem jest, poza uświadamianiem skutków zdrowotnych palenia papierosów, tworzenie takich rozwiązań, które zadowolą palących i niepalących tak, aby ci pierwsi nie czuli się z założenia lepsi, ci drudzy zaś gorsi.
-
Stały łoskot fal może być dla niektórych powodem wydłużania nocy w nieskończoność... Ale rekompensata w postaci tego widoku z balkonu podczas picia porannej kawy wydaje mi się zupełnie satysfakcjonująca :-)
-
brawo, ja też nie i walczę z palaczami w miejscach publicznych :)
-
Who is watching who?
-
...a jakże! Jaja baranie oglądałem ... :-) ...
http://kolumber.pl/photos/show/8268488
...w pierwszej wersji komentarza rozpędziłem się i napisałem: "...Twoje jaja baranie...", ale najpierw się uśmiałem a potem autoocenzurowałem ... :-) ...
...a teraz będzie trochę trucia! Po napisaniu tej pierwszej wersji jednak chciałem ją "puścić w wirtual"! Zdążyłem przecież już poznać Twoje poczucie humoru, żeby być pewnym, że o taki wpis się nie obrazisz. Jednak, jak widzisz stchórzyłem i zmieniłem komentarz ... :-) ...
...może z koalą i baranem było podobnie? Autor chciał zażartować i do tego uznał, ze będzie to "artystyczna prowokacja"? I nie stchórzył .... :-) ...
W każdym razie, Twoja relacja z tymi zdjęciami coś do Kolumbera wniosła. Coś fajnego, mimo że samym sfotografowanym "dziełom" do dzieł baaardzo daleko ... :-) ...
...a masz może zdjęcia banana, langusty i pomarańczy? To wrzucaj ... :-) ... ! -
U nas w Polsce niedawno wprowadzili zakazy palenia na przystankach i w innych miejscach, trochę się poprawiło, ale parę razy mi się zdarzyło prosić kogoś by nie palił, najczęściej reakcje są agresywne.
Z drugiej strony jak ostatnio byłem w Marsylii, Rzymie, Frankfurcie, to tam więcej palaczy niż u nas.
Najczęściej to Pakistańczycy, Turcy, Algierczycy itp. We Frankfurcie każdy sklepikarz ( nie Niemiec) stał przed swoim sklepem ze śmierdzącą fajką, w Rzymie podobnie :)
Tak samo jest w Grecji czy Turcji, to chyba jednak im dalej na południe u nas w Europie tym więcej palaczy, przecież w takich krajach skandynawskich jest mniej palaczy. -
Latyn - ja napisalem, ze tutaj palenie jest po prostu w zasadzie endemiczne dla nizin spolecznych. Kampania Quit zrobila swoje. Poniewaz w towarzystwie , z ktorym bylem zwiazany bylem absolutnie ostatnim palaczem - postrzegano to zle...i wiesz co? wcale sie im nie dziwie.
O tych rozwiazaniach zadawalajacych obie strony chyba nie piszesz powaznie? ...nie ma takich rozwiazan! no chyba, ze jedni skolonizuja Marsa, a drudzy Wenus :) Nie da sie nie zachodzic na wspolna przestrzen i mysle, ze rozsadek mowi tu, ze wszystko powinno byc dostosowane do niepalacych raczej, a nie tych , ktorzy swoim dymem chca obdarzyc kazdego, kto znajdzie sie w poblizu.
Mowisz o dzieleniu na lepszych i gorszych... niestety tak reaguje spoleczenstwo w przypadku niemal wszystkich nalogow. Sprobuj zapalic sobie mniej dla doroslej osoby szkodliwa trawke - zaraz zobaczysz to, o czym pisze w praktyce:)
W kazdym razie mow , czy pisz co chcesz - ze wszystkich rozwinietych krajow w Australii pali sie najmniej, a procz tego palenie jest genneralnie w tym kraju potepiane i to jak sadze jest ogromnym sukcesem.
Voyager - to musisz sie przeprowadzic do Australii. Nie potrzebowalbys walczyc. -
Czarmir1...podaj mi swoje namiary,najlepiej tel komórkowy!
Juz ja Ci zafunduję pobudki nad ranem-)
Będziesz błagał o litość;-)
Też pozdrawiam serdecznie-) -
Odzim22...zaproszenie przyjęte-)
-
Dzięki za wizytę w Brecon Beacons i zapraszam na drugą, mniej deszczową część, jak już się pojawi...
-
Do marek55: wierzę :-) Też nie palę od iluś tam lat i unikam miejsc zadymionych. Nie potrzebowałem do tego żadnego programu społecznego, choć z pewnością są ludzie, którym wyzwolenie się z nałogu nie przychodzi tak łatwo, jak mnie . Mam kilku znajomych palaczy, nie chciałbym jednak ich postrzegać jako ludzi z nizin społecznych czy w jakikolwiek sposób gorszych tylko dlatego, że palą papierosy. Takie podejście to wg mnie o jeden krok za daleko; to krok w kierunku segregacji na białe i czarne owce. Najlepszym rozwiązaniem jest, poza uświadamianiem skutków zdrowotnych palenia papierosów, tworzenie takich rozwiązań, które zadowolą palących i niepalących tak, aby ci pierwsi nie czuli się z założenia lepsi, ci drudzy zaś gorsi.
-
Stały łoskot fal może być dla niektórych powodem wydłużania nocy w nieskończoność... Ale rekompensata w postaci tego widoku z balkonu podczas picia porannej kawy wydaje mi się zupełnie satysfakcjonująca :-)
-
brawo, ja też nie i walczę z palaczami w miejscach publicznych :)
