Otrzymane komentarze dla użytkownika hooltayka, strona 1899

Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka

  1. pan_hons
    pan_hons (27.03.2013 13:28)
    ja właśnie takich klimatów nie lubię - to jest takie nienaturalne: blokowiska i wieżowce zaraz przy plaży.
  2. hooltayka
    hooltayka (27.03.2013 13:27)
    Przewaznie tak jest.Miejsce przy oknie, a potem sie trzesa jak osika.Lecialam tak do Dubaju,w srodku tego teatru.Obok okna wszyscy pozaslaniali "firanki".
    Tez sie boje latac,ale jak juz mam spasc na pozarcie rekinom to sobie przynajmniej fajne widoczki zobacze.
  3. pan_hons
    pan_hons (27.03.2013 13:26)
    ooo jak jest to ostatnie to już niczego innego nie potrzeba:) Nawet na brak jacuzzi można przymknąć oko;)
  4. pan_hons
    pan_hons (27.03.2013 13:26)
    racja, ale to dlatego, ze tak chciano w Londynie. Do połowy XX wieku Australia (tak jak Nowa Zelandia) była uzależniona w sprawach polityki zagranicznej i wojskowej od Wielkiej Brytanii. Wiec Londyn chętnie ich wysyłał po różnych frontach, aby Australijczycy poznali trochę świata, a tak naprawdę wylali swoją krew.
  5. hooltayka
    hooltayka (27.03.2013 13:23)
    Brakuje wanny;-)
    Ale ogolnie jest super wyposazenie wlacznie z naczyniami,sa nawet lampki do wina;-)
  6. pan_hons
    pan_hons (27.03.2013 13:21)
    rzeczywiście pałac na kółkach:) Ma wszystko co potrzeba a chyba nawet więcej:)
  7. hooltayka
    hooltayka (27.03.2013 13:21)
    W kazdym badz razie wchodzi sie do tej po drabinie;-)
  8. pan_hons
    pan_hons (27.03.2013 13:13)
    dobrze że napisałaś że to lotnisko, bo w życiu bym nie zgadł co to jest. Ale spotkania z krokodylami nie chciałbym zaliczać:)
  9. pan_hons
    pan_hons (27.03.2013 13:09)
    wow, robi wrażenie! I te miasto (ponad 2 milionowe) i te chmurki rzucające cienie:)
  10. pan_hons
    pan_hons (27.03.2013 12:55)
    Nadrabiam zaległości u kolumberowej znajomej:) Obejrzałem i przeczytałem wszystko i tak jak poprzednio bardzo się podobało:) Podróż świetnie pisana i zaprezentowana ludziom, idealny balans między tekstem a zdjęciami:) Kolejna podróż po Australii (wirtualna rzecz jasna) i nadal wiem, że jednak mało wiem o tym kraju, ale z każdym kolejnym odcinkiem coraz więcej:) Dzięki za możliwość poznawania Australii Waszymi oczami i słowami:) Biegnę do kolejnej części:) Pozdrawiam!