Otrzymane komentarze dla użytkownika hooltayka, strona 1854
Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka
-
-
Dzięki Bartku,właśnie o to chodziło w tym zdjęciu....
-
Tomek,nie znasz dnia i godziny,a założą nam kagańce;-)
-
Mariusz,przekonałam się do wczesnego wstawania,kiedy zobaczyłam cuda o wschodzie słońca.
W ciągu dnia widoki są już zupełnie inne.
-
Dziekujemy-)
-
Chyba nigdzie...w Australii farmerzy odstrzeliwują kangury ,czy dzikie konie.
Ale już psy czy koty w domu mają wspaniałą opieke i traktowane są jak członkowie rodziny.
Na Bali chyba kota nie widziałam,psów niewiele.Może je pozjadano...?
-
Dziekuję Bartku-)
-
Tak jadłam,ale nie daj boże zostawić gdzieś kawałek,śmierdzi niesamowicie.
Sa hotele do których zabrania się wnoszenia tych owoców.
Za to pięknie się prezentują na drzewach-)
-
Oczywiście,drzewa w dżungli.
-
Kiedy weźmie się w palce i rozetrze to pachnie niesamowicie intensywnie.
To samo dotyczy pieprzu,czy goździków.
-
Dzięki Bartku,właśnie o to chodziło w tym zdjęciu....
-
Tomek,nie znasz dnia i godziny,a założą nam kagańce;-)
-
Mariusz,przekonałam się do wczesnego wstawania,kiedy zobaczyłam cuda o wschodzie słońca.
W ciągu dnia widoki są już zupełnie inne. -
Dziekujemy-)
-
Chyba nigdzie...w Australii farmerzy odstrzeliwują kangury ,czy dzikie konie.
Ale już psy czy koty w domu mają wspaniałą opieke i traktowane są jak członkowie rodziny.
Na Bali chyba kota nie widziałam,psów niewiele.Może je pozjadano...? -
Dziekuję Bartku-)
-
Tak jadłam,ale nie daj boże zostawić gdzieś kawałek,śmierdzi niesamowicie.
Sa hotele do których zabrania się wnoszenia tych owoców.
Za to pięknie się prezentują na drzewach-) -
Oczywiście,drzewa w dżungli.
-
Kiedy weźmie się w palce i rozetrze to pachnie niesamowicie intensywnie.
To samo dotyczy pieprzu,czy goździków.

Trzeba było jednak bardzo wcześnie wstawać dla takich zdjęć.