Otrzymane komentarze dla użytkownika hooltayka, strona 1519

Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka

  1. hooltayka
    hooltayka (09.10.2013 5:30)
    Możesz sobie wykupić kilkudniowy rejs z Lombok i zobaczyć takie warany.
    Na Twój widok pewnie im też ślinka pocieknie-)
  2. hooltayka
    hooltayka (09.10.2013 5:28)
    Trzymam więc kciuki za udaną podróż-)
    Co zwiedzalismy na Lombok,jest w osobnej podróży.
    Zreszta znajdziesz też na portalu relacje wielu innych osób.
  3. hooltayka
    hooltayka (09.10.2013 5:25)
    Jeden dzień odpoczynku dobrze nam zrobił-)
    Na Lombok pojechaliśmy później.
  4. hooltayka
    hooltayka (09.10.2013 4:59)
    To nie była żadna blenda!
    Zauważyłam światło i zrobiłam zdjęcie.
    Słońce wiedziało,co oświetlić-)
  5. snickers1958
    snickers1958 (09.10.2013 0:13)
    Witaj kolejna Irenko,
    serdecznie zapraszam Cię do grona moich wspólnych Przyjaciół, Podróżników. Po długiej nieobecności na tym portalu wracam by odzyskać pewność siebie. Dziękuję, że mnie " odkryłaś " i podzieliłaś się swoimi wrażeniami z mojej podróży. Dziękuję za wszystkie miłe gesty. troszkę ochłonę i wrócę do Ciebie. pozdrawiam cieplutko. Sławek.
  6. lanka
    lanka (08.10.2013 20:52)
    zrobiłam tylko kawałek tej podrózy, konkretnie Azja. Reszta na potem.
    Powiedz mi szczepiłas się przed taka podróżą? Ja do tej pory latałam na krótko i bez szczepień ale styczeń marzec sie wyrywam i sie zastanawiam poważnie nad pełnymi szczepieniami.
    Ale zdjęcia robicie zajefajne, i do tego to szczęście które daje Wam takie perełki do kolekcji.
  7. lanka
    lanka (08.10.2013 20:46)
    jak w balecie
  8. lanka
    lanka (08.10.2013 20:44)
    i nie narzeka tyle
  9. voyager747
    voyager747 (08.10.2013 20:40)
    pewnie doświetlali sobie blendą ;)
  10. lanka
    lanka (08.10.2013 20:37)
    ja pierwszy raz byłam słuzbowo z jedna pania, i ona zabierała mnie do knajpy jakiegos Holendra i kazała jesc ziemniaki (masakra, stęchłe-pewnie płynęły przez ocean, przypalone) i sznyncla (wielki jak talerz) I ja prawie płakałam, a jak nie widziała, to chowałam do plecaka i potem wyrzucałam. Potem była pizza. Smutne