Otrzymane komentarze dla użytkownika hooltayka, strona 1023
Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka
-
-
To prawda,widok cudny!
-
Być może,niemniej trochę komicznie to wygląda....
-
Fajny,bo wiele osób jadąc tą drogą może się zatrzymać i napić herbaty.
Upałów już tutaj nie ma.
-
Zapewne-)
-
Dopiero z daleka widać jak się ciekawie prezentują....
-
Przyjedziesz!
Mnie się też to miejsce podobało.
Zupełnie inny świat,niż znamy...
-
Ze względu na nieciekawą sytuację polityczną Iranu niewielu turystów z Europy tam jeździ.....
My spotkaliśmy kilkanaście osób przez prawie trzy tygodnie,co na tak wielki kraj jest znikomą ilością.
Do dzisiaj zadaje mi się pytania,czy się nie bałam...wbrew pozorom duża ilość policji sprawia,że Iran jest bezpieczny,a ludzie tam niezwykle życzliwi,czego nie doświadczyłam np.w bogatej Szwajcarii.Obrabowanym ,pobitym,czy zabitym można zostać w każdym innym kraju....
-
Nocleg tam można znaleźć,więc być może...przyjeżdża tam sporo irańskich turystów.
Widzę nawet numer telefonu-)
Można zadzwonić i się zapytać....
-
Takiego zdjęcia nigdy bym nie zrobiła....
-
To prawda,widok cudny!
-
Być może,niemniej trochę komicznie to wygląda....
-
Fajny,bo wiele osób jadąc tą drogą może się zatrzymać i napić herbaty.
Upałów już tutaj nie ma. -
Zapewne-)
-
Dopiero z daleka widać jak się ciekawie prezentują....
-
Przyjedziesz!
Mnie się też to miejsce podobało.
Zupełnie inny świat,niż znamy... -
Ze względu na nieciekawą sytuację polityczną Iranu niewielu turystów z Europy tam jeździ.....
My spotkaliśmy kilkanaście osób przez prawie trzy tygodnie,co na tak wielki kraj jest znikomą ilością.
Do dzisiaj zadaje mi się pytania,czy się nie bałam...wbrew pozorom duża ilość policji sprawia,że Iran jest bezpieczny,a ludzie tam niezwykle życzliwi,czego nie doświadczyłam np.w bogatej Szwajcarii.Obrabowanym ,pobitym,czy zabitym można zostać w każdym innym kraju.... -
Nocleg tam można znaleźć,więc być może...przyjeżdża tam sporo irańskich turystów.
Widzę nawet numer telefonu-)
Można zadzwonić i się zapytać.... -
Takiego zdjęcia nigdy bym nie zrobiła....

Nie lubię niczego robić po łebkach.
Sami wiecie,że taka podróż wymaga wiele pracy.Nie jestem osobą ,która wrzuca foty,jak leci i nie dodaje opisu.
Więc cierpliwości-)
Turcja też mi się ogromnie podobała!
Do granicy dowiozła nas taksówka.Potem trzeba spory kawałek iść do przejścia,tam kontrola paszportu i spojrzenia Irańczyków.Niezbyt przyjemna ta granica.Najgorzej,że potem aby przekroczyć granicę turecką trzeba mieć wizę.Na granicy nie chcieli dolarów australijskich ani moich szwajcarskich franków.Chyba ze dwie godziny tam byliśmy,zreszta jest o tym w tekście.Troche nerwów nas to kosztowało.Tam byli tylko Irańczycy,tylko my wyglądaliśmy jak z kosmosu.Niezbyt miło to wspominam.Tylko widok tureckich flag i cudnego Araratu był optymistyczny.No i na dodatek było tam bardzo zimno.