Otrzymane komentarze dla użytkownika mapew, strona 803
Przejdź do głównej strony użytkownika mapew
-
Ładne piórko....
-
Pięknie!!!!
-
A może dało by radę udomowić je na Wiejskiej.Pewnie by brylowały w tym towarzystwie!!!!
-
piękny x2
-
Jak zwykle niezwykłe!!!!
-
widać
-
dzieki. Tak, to bylo krotko przed zachodem
-
Witaj Wojtku. Z tymi zdjeciami osob to jest calkiem inaczej na polnocy i na poludniu Etiopii. Na polnocy ludzie chetnie pozwalali sie fotografowac, jak pytalem, to na ogol nikt nie odmawial. I nie wymagali zadnej gratyfikacji, choc tez chetnie przyjmowali wszelakie upominki. Nieraz robilem tez zdjecia z duzej odleglosci, bo chcialem zlapac ludzi przy ich naturalnych czynnosciach.
Natomiast na poludniu - w rejonie tych pierwotnych plemion, to wszyscy chca sie nachalnie fotografowac, bo pobieraja za to oplaty - tzn. za kazde zdjecie musisz kazdej sfotografowanej osobie zaplacic (ok. 2 birr = ca. 35 groszy). Jak tylko wysiedlismy z jeepa w jakiejs wiosce, to wszyscy nas oblegali, nieraz cala wioska ustawila sie w rzedzie lub otoczyla nas kolem, i kazdy wolal, szarpal itp, aby go sfotografowac (i zaplacic). Bylo to nieraz b. meczace. W sumie nie zrobilem tam tylu zdjec, bo wszystkie byly pozowane i po prostu pomimo zbierania banknotow jednbirrowych od poczatku podrozy nie wystarczalo ich aby wszystkim zaplacic. Jeszcze inaczej bylo w wiosce Hamarow, gdzie mielismy szczescie trafic na zeremonie tzw. skoku przez krowy (tzn. wejscie chlopaka w wiek dorosly). Tutaj musielismy zaplacic nie mala oplate za wejscie do wioski, ale moglismy sie tutaj swobodnie poruszac, przygladac wszystkim tancom i rytualom i swobodnie fotografowac. Nikt nie zwracal na nas uwagi. Tutaj zrobilem w ciagu ok. 4,5 godzin prawie 500 zdjec :-))
-
poczekamy, zima u nas długa :)
-
No zapowiada się ciekawie ..... Czekam na ciąg dalszy:)
-
Ładne piórko....
-
Pięknie!!!!
-
A może dało by radę udomowić je na Wiejskiej.Pewnie by brylowały w tym towarzystwie!!!!
-
piękny x2
-
Jak zwykle niezwykłe!!!!
-
widać
-
dzieki. Tak, to bylo krotko przed zachodem
-
Witaj Wojtku. Z tymi zdjeciami osob to jest calkiem inaczej na polnocy i na poludniu Etiopii. Na polnocy ludzie chetnie pozwalali sie fotografowac, jak pytalem, to na ogol nikt nie odmawial. I nie wymagali zadnej gratyfikacji, choc tez chetnie przyjmowali wszelakie upominki. Nieraz robilem tez zdjecia z duzej odleglosci, bo chcialem zlapac ludzi przy ich naturalnych czynnosciach.
Natomiast na poludniu - w rejonie tych pierwotnych plemion, to wszyscy chca sie nachalnie fotografowac, bo pobieraja za to oplaty - tzn. za kazde zdjecie musisz kazdej sfotografowanej osobie zaplacic (ok. 2 birr = ca. 35 groszy). Jak tylko wysiedlismy z jeepa w jakiejs wiosce, to wszyscy nas oblegali, nieraz cala wioska ustawila sie w rzedzie lub otoczyla nas kolem, i kazdy wolal, szarpal itp, aby go sfotografowac (i zaplacic). Bylo to nieraz b. meczace. W sumie nie zrobilem tam tylu zdjec, bo wszystkie byly pozowane i po prostu pomimo zbierania banknotow jednbirrowych od poczatku podrozy nie wystarczalo ich aby wszystkim zaplacic. Jeszcze inaczej bylo w wiosce Hamarow, gdzie mielismy szczescie trafic na zeremonie tzw. skoku przez krowy (tzn. wejscie chlopaka w wiek dorosly). Tutaj musielismy zaplacic nie mala oplate za wejscie do wioski, ale moglismy sie tutaj swobodnie poruszac, przygladac wszystkim tancom i rytualom i swobodnie fotografowac. Nikt nie zwracal na nas uwagi. Tutaj zrobilem w ciagu ok. 4,5 godzin prawie 500 zdjec :-)) -
poczekamy, zima u nas długa :)
-
No zapowiada się ciekawie ..... Czekam na ciąg dalszy:)