Otrzymane komentarze dla użytkownika mapew, strona 759
Przejdź do głównej strony użytkownika mapew
-
Kolejna fajna wyprawa Marku super zdjęcia
-
Wow super zdjęcie
-
Marku, zapraszam do Meksyku:)
http://kolumber.pl/g/141969-Once%20upon%20a%20time%20in...%20Mexico
-
Patrzac sie jeszcze na Twoja mape Indii wydaje mi sie, ze zaznaczyles nie ten Udaipur, co trzeba... :-) Chyba, ze bylsimy w dwoch roznych Udaipurach :-) Ten z palacami na jeziorach (w jednym krecono jednego z Bondow - "Octopussy") jest polozony okolo 350 km na poludnie od Jodhpur. Rzuc okiem na moja mapke :-)
-
Sylwester nam uplynal glownie pod znakiem degustacji roznych potraw hinduskiej kuchni w bardzo eleganckim hotelu w Jaipur. Niestety na drugi dzien musielismy wczesnie rano wstac, bo mielismy w planach Pushkar i dojazd do Luni, malej miejscowosci za Jodhpur. Do Jodhpur wrocilismy 2 dni pozniej aby sie zapoznac z tamtejszym fortem Mehrangarh, który zrobił na nas niesamowite wrazenie. Wczoraj nocowalismy w Narlai w starym palacu sprzed 250 lat a dzis dotarlismy do Udaipur, skad juz bedziemy wracali samolotem do Delhi, a pozniej do domu...
Do Jaisalmer nie pojechalismy. Nasze trasy sie troszke rozminely w niektorych punktach w Rajastanie. Z tego, co mi kiedys pisales to rozumiem, ze podroz po Indiach odbywales ta wielka ciezarowka z przyczepa. Teraz dopiero moge sobie wyobrazic prawdziwe trudy Twojej podrozy i kunszt kierowcy, ktory takiego kolosa prawadzil. Ile dni trwala Twoja podroz po Indiach? Czy spaliscie w hotelach? Gdzie sie zywiliscie? Czy nikt nie cierpial na klopoty zoladkowe?
Owszem, w Jaipur poszlismy jeszcze raz pod Wietrzny Palac i zdjecia wyszly znakomicie :-))
-
Wikipedia tak pisze:
"Za panowania cesarza Lalibeli miasto nazywało się Roha. Lalibela znaczy natomiast "pszczoły uznały jego władzę". Wiąże się z tym legenda, zgodnie z którą po narodzinach cesarza otoczył go rój pszczół, co jego matka uznała za znak i zapowiedź, że będzie w przyszłości negusem, królem królów Etiopii, dlatego też nadała mu to imię."
-
wszyscy wygladali tam bardzo wojowniczo
-
no wlasnie, od krokodyli az sie roilo, a hipcie tez byly...
-
dziekuje :-)))
-
( aż mnie zmroziło )
-
Kolejna fajna wyprawa Marku super zdjęcia
-
Wow super zdjęcie
-
Marku, zapraszam do Meksyku:)
http://kolumber.pl/g/141969-Once%20upon%20a%20time%20in...%20Mexico -
Patrzac sie jeszcze na Twoja mape Indii wydaje mi sie, ze zaznaczyles nie ten Udaipur, co trzeba... :-) Chyba, ze bylsimy w dwoch roznych Udaipurach :-) Ten z palacami na jeziorach (w jednym krecono jednego z Bondow - "Octopussy") jest polozony okolo 350 km na poludnie od Jodhpur. Rzuc okiem na moja mapke :-)
-
Sylwester nam uplynal glownie pod znakiem degustacji roznych potraw hinduskiej kuchni w bardzo eleganckim hotelu w Jaipur. Niestety na drugi dzien musielismy wczesnie rano wstac, bo mielismy w planach Pushkar i dojazd do Luni, malej miejscowosci za Jodhpur. Do Jodhpur wrocilismy 2 dni pozniej aby sie zapoznac z tamtejszym fortem Mehrangarh, który zrobił na nas niesamowite wrazenie. Wczoraj nocowalismy w Narlai w starym palacu sprzed 250 lat a dzis dotarlismy do Udaipur, skad juz bedziemy wracali samolotem do Delhi, a pozniej do domu...
Do Jaisalmer nie pojechalismy. Nasze trasy sie troszke rozminely w niektorych punktach w Rajastanie. Z tego, co mi kiedys pisales to rozumiem, ze podroz po Indiach odbywales ta wielka ciezarowka z przyczepa. Teraz dopiero moge sobie wyobrazic prawdziwe trudy Twojej podrozy i kunszt kierowcy, ktory takiego kolosa prawadzil. Ile dni trwala Twoja podroz po Indiach? Czy spaliscie w hotelach? Gdzie sie zywiliscie? Czy nikt nie cierpial na klopoty zoladkowe?
Owszem, w Jaipur poszlismy jeszcze raz pod Wietrzny Palac i zdjecia wyszly znakomicie :-)) -
Wikipedia tak pisze:
"Za panowania cesarza Lalibeli miasto nazywało się Roha. Lalibela znaczy natomiast "pszczoły uznały jego władzę". Wiąże się z tym legenda, zgodnie z którą po narodzinach cesarza otoczył go rój pszczół, co jego matka uznała za znak i zapowiedź, że będzie w przyszłości negusem, królem królów Etiopii, dlatego też nadała mu to imię."
-
wszyscy wygladali tam bardzo wojowniczo
-
no wlasnie, od krokodyli az sie roilo, a hipcie tez byly...
-
dziekuje :-)))
-
( aż mnie zmroziło )
