Otrzymane komentarze dla użytkownika mapew, strona 659
Przejdź do głównej strony użytkownika mapew
-
to najbardziej ekonomiczny sposob wedrowki, a dzieki kijom rece moga wypoczywac...
-
;-))
Tylko obuwie taki troche mniej europejskie :-)
-
chyba to drugie (sadzac po ilosci)
-
sa lzejsze i praktyczniejsze do takiej wedrowki :)
-
Marku, żyję i mam się nieźle, choć czasu teraz mniej niż na lekarstwo... Ciągle mam nadzieję, że niebawem wrócę do zdjęć, ale chwilowo muszę zająć się czymś innym, tak prozaicznym ....
Pzdr/bARtek
PS. Może spotkamy się niebawem?
-
na pewno tez :-)
-
:-)
-
...a kałasznikowy..., bo w końcu "kwardym trza być, nie miantkim"... ;-)
-
...a jeżeli już o tym mowa to pamiętam dawno temu jak jeszcze byłem :pastuczkiem" krążył taki dowcip:
Ojciec i syn szli na targ, a syn w nowych butach,
- zezuj buty (powiada ojciec),
- syn posłusznie wykonał polecenie ojca, ale idąc dalej "przygwoździł" bosą stopą w wystający na drodze korzeń.
Stopa spuchła, krew się leje, a ojciec:
- no i widzisz! Jak byś "nie zezuł" to by zelówka poooszła! :D
-
Oooo tak! Ale lepszy taki "zakrzywiany"..., bo do ostatniej sekundy nie wiadomo w co tak naprawdę zawodnik mierzy :-)
-
to najbardziej ekonomiczny sposob wedrowki, a dzieki kijom rece moga wypoczywac...
-
;-))
Tylko obuwie taki troche mniej europejskie :-) -
chyba to drugie (sadzac po ilosci)
-
sa lzejsze i praktyczniejsze do takiej wedrowki :)
-
Marku, żyję i mam się nieźle, choć czasu teraz mniej niż na lekarstwo... Ciągle mam nadzieję, że niebawem wrócę do zdjęć, ale chwilowo muszę zająć się czymś innym, tak prozaicznym ....
Pzdr/bARtek
PS. Może spotkamy się niebawem? -
na pewno tez :-)
-
:-)
-
...a kałasznikowy..., bo w końcu "kwardym trza być, nie miantkim"... ;-)
-
...a jeżeli już o tym mowa to pamiętam dawno temu jak jeszcze byłem :pastuczkiem" krążył taki dowcip:
Ojciec i syn szli na targ, a syn w nowych butach,
- zezuj buty (powiada ojciec),
- syn posłusznie wykonał polecenie ojca, ale idąc dalej "przygwoździł" bosą stopą w wystający na drodze korzeń.
Stopa spuchła, krew się leje, a ojciec:
- no i widzisz! Jak byś "nie zezuł" to by zelówka poooszła! :D -
Oooo tak! Ale lepszy taki "zakrzywiany"..., bo do ostatniej sekundy nie wiadomo w co tak naprawdę zawodnik mierzy :-)