Otrzymane komentarze dla użytkownika mapew, strona 413
Przejdź do głównej strony użytkownika mapew
-
zgadzam sie :-)
-
:-)
-
Tomku, bardzo serdecznie dziekuje za takie mile odwiedziny w poludniowych Indiach i tyle plusikow oraz komentarzy, ktore za chwilke sobie z przyjemnoscia poczytam. W Indiach bylo o tej porze juz dosyc goraco, ale i sucho, wiec szlo dobrze wytrzymac. Turystow tez bylo niewielu.
Masz racje, poludniowe Indie sa zupelnie inne, niz np. Radzastan. I ludzie tez - tutaj, w Tamil Nadu zyja przede wszystkim Tamilowie. W Kerali (skad zdjec jeszcze nie opublikowalem) jest tez troche inaczej. Nie widzialem tam np. zbyt wielu swiatyni hinduistycznych, ale za to b. duzo kosciolow katolickich (chrzescijanskich).
Te swiatynie hinduistyczne, ktorte zwiedzalismy, sa - jak zauwazyles - niezwykle kolorowe i ozdobne, czasami mozna dostac oczoplasu przygladajac sie drobnym figurkom na gopurach.
Te ceremonie z ustami przebitymi wloczniami byly faktycznie mrozace krew w zylach (dla nas). Ale podobno miejsca przebicia policzkow nie sa ukrwione, ani nie ma tam unerwienia, a tylko sama tkanka, wiec rany nie krwawia i szybko zanikaja, bo tkanka znowu sie sciaga. Nie jest to wiec podobno takie bolesne ani krwawe, jak moznaby pomyslec.
-
Jestem pod wrazeniem Twoich zdjec (jak zwykle z reszta :-) Te sceny z przekluwaniem sobie policzkow sa wyjatkowe mocne, sam nie wiem czy wytrzymalbym takie sceny na zywo. Niektore swiatynie sa niesamowite, zwlaszcza te kolorowe i w ksztalcie piramid Mayow z Tikal... Ta czesc Indii to zupelnie inny kraj w porownaniu do srodkowej polnocy, w ktorej my bylismy. Ludzie tez wydaja sie byc inni, ich stroje tez.
Jaka miales pogode, czy nie bylo zbyt goraco?
-
Przypomina mi sie Zanzibar... :-)
-
Niesamowite sa te Indie!
-
Slon sprawdza czy to nie orzech kokosowy...
-
Gratulacje!!
-
Chyba Cie zauwazyla... i sie bardzo z tego ucieszyla :-)
-
O Boże... Maja ludzie zachcianki...
-
zgadzam sie :-)
-
:-)
-
Tomku, bardzo serdecznie dziekuje za takie mile odwiedziny w poludniowych Indiach i tyle plusikow oraz komentarzy, ktore za chwilke sobie z przyjemnoscia poczytam. W Indiach bylo o tej porze juz dosyc goraco, ale i sucho, wiec szlo dobrze wytrzymac. Turystow tez bylo niewielu.
Masz racje, poludniowe Indie sa zupelnie inne, niz np. Radzastan. I ludzie tez - tutaj, w Tamil Nadu zyja przede wszystkim Tamilowie. W Kerali (skad zdjec jeszcze nie opublikowalem) jest tez troche inaczej. Nie widzialem tam np. zbyt wielu swiatyni hinduistycznych, ale za to b. duzo kosciolow katolickich (chrzescijanskich).
Te swiatynie hinduistyczne, ktorte zwiedzalismy, sa - jak zauwazyles - niezwykle kolorowe i ozdobne, czasami mozna dostac oczoplasu przygladajac sie drobnym figurkom na gopurach.
Te ceremonie z ustami przebitymi wloczniami byly faktycznie mrozace krew w zylach (dla nas). Ale podobno miejsca przebicia policzkow nie sa ukrwione, ani nie ma tam unerwienia, a tylko sama tkanka, wiec rany nie krwawia i szybko zanikaja, bo tkanka znowu sie sciaga. Nie jest to wiec podobno takie bolesne ani krwawe, jak moznaby pomyslec. -
Jestem pod wrazeniem Twoich zdjec (jak zwykle z reszta :-) Te sceny z przekluwaniem sobie policzkow sa wyjatkowe mocne, sam nie wiem czy wytrzymalbym takie sceny na zywo. Niektore swiatynie sa niesamowite, zwlaszcza te kolorowe i w ksztalcie piramid Mayow z Tikal... Ta czesc Indii to zupelnie inny kraj w porownaniu do srodkowej polnocy, w ktorej my bylismy. Ludzie tez wydaja sie byc inni, ich stroje tez.
Jaka miales pogode, czy nie bylo zbyt goraco? -
Przypomina mi sie Zanzibar... :-)
-
Niesamowite sa te Indie!
-
Slon sprawdza czy to nie orzech kokosowy...
-
Gratulacje!!
-
Chyba Cie zauwazyla... i sie bardzo z tego ucieszyla :-)
-
O Boże... Maja ludzie zachcianki...