Otrzymane komentarze dla użytkownika mapew, strona 1125
Przejdź do głównej strony użytkownika mapew
-
one moga... :-)
-
Teraz to przywoze tak po okolo 1500 na tydzien pobytu. Ale to zalezy tez z jakiej podrozy, ile bylo roznych motywow w drodze. Ja teraz fotografuje troche inaczej niz w czasach analogowych. Teraz robie nieraz po kilka czy kilkanascie ujec tego samego motywu w roznych kompozycjach, perspektywach itp. Podobnie tez przy ujeciach zwierzat, ptakow itp, ktore sa w ruchu. W podrozy wymazuje tylko te, ktore sa wybitnie nieudane (np. jak ktos wszedl mi w kadr lub tp) A w domu gorsze sie nieraz, jak za duzo ujec tego samego motywu jest udanych ;-)) Bo nie wiadomo wtedy, co wybrac (jak widzisz moze po tych moich zdjeciach ekwadorskich :) Oczywiscie do pokazania znajomym trzeba zrobic jakis maly wybor z tego.
Tutaj przy Ekwadorze to juz zbytnio przesadzilem, przy nastepnych podrozach bede sie przyhamowywal ;-)
A jaki objektyw kupilas?
-
mnie tez podobaly sie, jak zreszta wszystkie te "rozczochrane" :-)
-
hmmm...trochę nieprzyzwoite to zdjęcie...
aż trzy???
-
wow....to no naprawdę ogromne ilości jak dla mnie.
Ja, ze zdziwieniem zauważam, że im dłużej robię zdjęcia tym mniej ich robię.
Ogólnie ze swoich 6 tygodniowych wyjazdów przywożę tak do 3 000 zdjęć. Przy czym te trzy tysiące to jest naprawdę max - to znaczy RAZ tyle przywiozłam.
Ogólnie część zdjęć wyrzucam już w trakcie podróży.
Do części wracam po jakimś czasie....
to się chyba bierze stąd, że czasami znajomi pokazują jakieś ogromne ilości zdjęć - a że część robi średnie zdjęcia to jest to męka.... - i stąd mi się to wzięło - zawsze myślę o tym, żeby nie maltretować innych ludzi:D
No, może tym razem zrobię więcej bo sobie nowy obiektyw kupiłam;)
-
no tak smoku, mnie na poczatku ta ilosc tez przerazala :-)
No ale juz nie filmuje... ;-)))
-
4 000 to sporo! Ja zauwazylem, ze mam tendencje zwyzkowa w ilosci zdjec, ale nadal do takiej ilosci, ktora Ty robisz to nawet sie nie zblizam i to jeszcze zwazywszy na dlugosc moich wyjazdow. Amused, a ile Ty robsz na jednym wyjezdzie zdjec?
-
delikatne płateczki
-
tutaj juz kadrowalem, ale faktycznie jeszcze za malo :-)
Ja myslalem o tej poprzecznej galazce w tle :)
-
Marku, prześliczne :-) A makra - niesamowite.
Ja do Keukenhof wpadłam na chwilkę tylko, łyknąć trochę świeżego powietrza, czekając na samolot. Ale pojadę tam kiedyś jeszcze - specjalnie. Pozdrawiam :-) K.
-
one moga... :-)
-
Teraz to przywoze tak po okolo 1500 na tydzien pobytu. Ale to zalezy tez z jakiej podrozy, ile bylo roznych motywow w drodze. Ja teraz fotografuje troche inaczej niz w czasach analogowych. Teraz robie nieraz po kilka czy kilkanascie ujec tego samego motywu w roznych kompozycjach, perspektywach itp. Podobnie tez przy ujeciach zwierzat, ptakow itp, ktore sa w ruchu. W podrozy wymazuje tylko te, ktore sa wybitnie nieudane (np. jak ktos wszedl mi w kadr lub tp) A w domu gorsze sie nieraz, jak za duzo ujec tego samego motywu jest udanych ;-)) Bo nie wiadomo wtedy, co wybrac (jak widzisz moze po tych moich zdjeciach ekwadorskich :) Oczywiscie do pokazania znajomym trzeba zrobic jakis maly wybor z tego.
Tutaj przy Ekwadorze to juz zbytnio przesadzilem, przy nastepnych podrozach bede sie przyhamowywal ;-)
A jaki objektyw kupilas? -
mnie tez podobaly sie, jak zreszta wszystkie te "rozczochrane" :-)
-
hmmm...trochę nieprzyzwoite to zdjęcie...
aż trzy??? -
wow....to no naprawdę ogromne ilości jak dla mnie.
Ja, ze zdziwieniem zauważam, że im dłużej robię zdjęcia tym mniej ich robię.
Ogólnie ze swoich 6 tygodniowych wyjazdów przywożę tak do 3 000 zdjęć. Przy czym te trzy tysiące to jest naprawdę max - to znaczy RAZ tyle przywiozłam.
Ogólnie część zdjęć wyrzucam już w trakcie podróży.
Do części wracam po jakimś czasie....
to się chyba bierze stąd, że czasami znajomi pokazują jakieś ogromne ilości zdjęć - a że część robi średnie zdjęcia to jest to męka.... - i stąd mi się to wzięło - zawsze myślę o tym, żeby nie maltretować innych ludzi:D
No, może tym razem zrobię więcej bo sobie nowy obiektyw kupiłam;) -
no tak smoku, mnie na poczatku ta ilosc tez przerazala :-)
No ale juz nie filmuje... ;-))) -
4 000 to sporo! Ja zauwazylem, ze mam tendencje zwyzkowa w ilosci zdjec, ale nadal do takiej ilosci, ktora Ty robisz to nawet sie nie zblizam i to jeszcze zwazywszy na dlugosc moich wyjazdow. Amused, a ile Ty robsz na jednym wyjezdzie zdjec?
-
delikatne płateczki
-
tutaj juz kadrowalem, ale faktycznie jeszcze za malo :-)
Ja myslalem o tej poprzecznej galazce w tle :) -
Marku, prześliczne :-) A makra - niesamowite.
Ja do Keukenhof wpadłam na chwilkę tylko, łyknąć trochę świeżego powietrza, czekając na samolot. Ale pojadę tam kiedyś jeszcze - specjalnie. Pozdrawiam :-) K.