Otrzymane komentarze dla użytkownika slawannka, strona 302
Przejdź do głównej strony użytkownika slawannka
-
...sądząc po wielkości kałuż, to rzeczywiście - troszeńkę ... :-) ...
-
...a to niby nie wiesz, że facetowi trzeba!
-
...nie wiem, nie miałem...
-
...czy polonista to ten, który granitę z jabłek, jagód i porzeczek zamówił?
...aha, i z agrestu zamiast kaktusa ... :-) ...
-
...a później do Kolumbera...
-
No bo tam jest wszystko po prostu, a ja takie lubię :)
-
Znaczy się. Troszeńkę. Kapało, grzmiało i błyskało. Troszeńkę.
-
Temu, że tam była przypięta kłódeczka zakochanych :)
A dokładnie to nie wiem czemu!
-
Do środka świata :)
-
A no właśnie!!!
No bo to tak jest, że ja różne rzeczy bym chciała spróbować, ale nie wiem jak, ani gdzie, po włosku to się nazywa non so come si fa. I granitę też chciałam spróbować, ale nie wiedziałam, gdzie jest, ile kosztuje, jak się o nią prosi i tak dalej.
A tu - okazało się, że siedzi sobie w pojemnikach jak lody, nabiera się ją jak lody do pucharka, płaci i je, i - o rany, jaka jest dobra!
A więc - nareszcie - mam ją, pstryknąć tylko zdjęcie zanim zniknie i pochłaniać!!!
Że to trzeba wszystko tłumaczyć ;)
-
...sądząc po wielkości kałuż, to rzeczywiście - troszeńkę ... :-) ...
-
...a to niby nie wiesz, że facetowi trzeba!
-
...nie wiem, nie miałem...
-
...czy polonista to ten, który granitę z jabłek, jagód i porzeczek zamówił?
...aha, i z agrestu zamiast kaktusa ... :-) ... -
...a później do Kolumbera...
-
No bo tam jest wszystko po prostu, a ja takie lubię :)
-
Znaczy się. Troszeńkę. Kapało, grzmiało i błyskało. Troszeńkę.
-
Temu, że tam była przypięta kłódeczka zakochanych :)
A dokładnie to nie wiem czemu! -
Do środka świata :)
-
A no właśnie!!!
No bo to tak jest, że ja różne rzeczy bym chciała spróbować, ale nie wiem jak, ani gdzie, po włosku to się nazywa non so come si fa. I granitę też chciałam spróbować, ale nie wiedziałam, gdzie jest, ile kosztuje, jak się o nią prosi i tak dalej.
A tu - okazało się, że siedzi sobie w pojemnikach jak lody, nabiera się ją jak lody do pucharka, płaci i je, i - o rany, jaka jest dobra!
A więc - nareszcie - mam ją, pstryknąć tylko zdjęcie zanim zniknie i pochłaniać!!!
Że to trzeba wszystko tłumaczyć ;)