Otrzymane komentarze dla użytkownika slawannka, strona 282
Przejdź do głównej strony użytkownika slawannka
-
Ja w Bergamo byłem wielokrotnie, gdyż mieszkaliśmy ok. 50 km od tego miasta. Mam sporo Bergamo na video, w książce... i ani jednego własnego zdjęcia.
-
...za czasów PRL-u stojąc w jednej kolejce miało się ich kilkadziesiąt w zasięgu wzroku...
-
Slawannko, w Twoim poprzednim podpisie też nie było błędu, bo kaplica Colleoniego jest częścią Duomo (albo jak ktoś woli - kościoła Santa Maria Maggiore).
-
dzięki!
-
Oj, wszystko! Mnie w takim przypadku łatwiej jest się powstrzymać przed spróbowaniem, bo nie potrafiłabym wybrać...
-
Dzięki, Leszku, liczyłam na Ciebie :)
Tam jest takie nagromadzenie zabytków, że nie tylko nie da się ich objąć w kadrze, ale też trudno jest się zorientować na mapie co jest czym... A my do tego miałyśmy zwiedzać Bergamo z Anną, rodowitą Bergamaską, która niestety, w ostatniej chwili zachorowała. Więc poszłyśmy w miasto w ciemno...
-
Leszku, jakby nie pytajnik, to bym wstawiła tę informację jako podpis zdjęcia... Ja niestety niewiele wiem...
-
Ależ oczywiście że tak, cały czas miałam takie wrażenie - i to nie tylko dlatego, że tam też byłam z Alką :)
-
+++++++
-
Castello di San Vigilio
-
Ja w Bergamo byłem wielokrotnie, gdyż mieszkaliśmy ok. 50 km od tego miasta. Mam sporo Bergamo na video, w książce... i ani jednego własnego zdjęcia.
-
...za czasów PRL-u stojąc w jednej kolejce miało się ich kilkadziesiąt w zasięgu wzroku...
-
Slawannko, w Twoim poprzednim podpisie też nie było błędu, bo kaplica Colleoniego jest częścią Duomo (albo jak ktoś woli - kościoła Santa Maria Maggiore).
-
dzięki!
-
Oj, wszystko! Mnie w takim przypadku łatwiej jest się powstrzymać przed spróbowaniem, bo nie potrafiłabym wybrać...
-
Dzięki, Leszku, liczyłam na Ciebie :)
Tam jest takie nagromadzenie zabytków, że nie tylko nie da się ich objąć w kadrze, ale też trudno jest się zorientować na mapie co jest czym... A my do tego miałyśmy zwiedzać Bergamo z Anną, rodowitą Bergamaską, która niestety, w ostatniej chwili zachorowała. Więc poszłyśmy w miasto w ciemno... -
Leszku, jakby nie pytajnik, to bym wstawiła tę informację jako podpis zdjęcia... Ja niestety niewiele wiem...
-
Ależ oczywiście że tak, cały czas miałam takie wrażenie - i to nie tylko dlatego, że tam też byłam z Alką :)
-
+++++++
-
Castello di San Vigilio