Otrzymane komentarze dla użytkownika pt.janicki, strona 955
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
W pierwszej chwili, podobnie jak nasza krakowska Koleżanka pomyślałem, że to dzieło Paula Gauguina.
-
Żony "wilków morskich"? Cóż, przypomniała mi się stara piosenka z Kabaretu Starszych Panów, którą wykonywał Wiesław Gołas:
"Ta pieśń to awanturka
O kogo? O Kapturka.
Jakiego? Czerwonego -
zmodyfikowanego.
Nie była to dziewczynka,
lecz chlopię, jak malinka.
Czapeczkę nosił z szykiem -
czerwoną z kutasikiem!
Uha, tra la la!
Kapturek'62!
Uha ha! Tra la la!
Kapturek'62!
U babki, co za lasem
mieszkała w białym domku -
Kapturek czynił czasem
gomorkę ze sodomką.
Ta babka to kto ona?
Morskiego Wilka żona.
Gdy Wilk się szarpał w szkwałach
Kapturka zapraszała.
Uha, tra la la...
Gdy Wilk raz wrócił z rejsu
Kapturek był na miejscu -
Bo właśnie z żoną Wilka
płynęła mu ta chwilka.
Speszeni wszyscy troje:
"Wróciłeś...?" "Siądź..." "Postoję..."
Czas tak zazwyczaj rączy
zupełnie się nie sączy.
Uha, tra la la...
Lecz cóż to?
Zamiast natrzeć -
Wilk na Kapturka patrzy,
na jego torsik boski
i - przełom w Wilku Morskim!
Więc zamiast pogniewać się,
urządzić awanturkę -
zamieszkał w innej chacie
szczęśliwy Wilk z Kapturkiem.
Uha, tra la la..."
-
Melomani kojarzą też to miejsce z nazwą słynnej orkiestry kameralnej pod batutą sir Neville'a Marrinera.
-
Dziękuję za bratiańskie plusy i komentarze. Pozdrawiam.
-
:-)))
-
"...autor wykreował dzieło błądzące..."
...myślę, Ireno, że Twój opis sytuacji jest trafny ... :-) ...
-
...na "ha" może być też hal, z którego i na który bez wątpienia biegi schodów prowadzą...
-
...oczywiście, że tu orange jest dominujący. Mi nawet nie przeszkadza ta ...zieleń!
-
...bardzo dziękuję za wizytę w parku sołackim...
-
...i stąd...to dzieło błądzące gdzieś...
-
W pierwszej chwili, podobnie jak nasza krakowska Koleżanka pomyślałem, że to dzieło Paula Gauguina.
-
Żony "wilków morskich"? Cóż, przypomniała mi się stara piosenka z Kabaretu Starszych Panów, którą wykonywał Wiesław Gołas:
"Ta pieśń to awanturka
O kogo? O Kapturka.
Jakiego? Czerwonego -
zmodyfikowanego.
Nie była to dziewczynka,
lecz chlopię, jak malinka.
Czapeczkę nosił z szykiem -
czerwoną z kutasikiem!
Uha, tra la la!
Kapturek'62!
Uha ha! Tra la la!
Kapturek'62!
U babki, co za lasem
mieszkała w białym domku -
Kapturek czynił czasem
gomorkę ze sodomką.
Ta babka to kto ona?
Morskiego Wilka żona.
Gdy Wilk się szarpał w szkwałach
Kapturka zapraszała.
Uha, tra la la...
Gdy Wilk raz wrócił z rejsu
Kapturek był na miejscu -
Bo właśnie z żoną Wilka
płynęła mu ta chwilka.
Speszeni wszyscy troje:
"Wróciłeś...?" "Siądź..." "Postoję..."
Czas tak zazwyczaj rączy
zupełnie się nie sączy.
Uha, tra la la...
Lecz cóż to?
Zamiast natrzeć -
Wilk na Kapturka patrzy,
na jego torsik boski
i - przełom w Wilku Morskim!
Więc zamiast pogniewać się,
urządzić awanturkę -
zamieszkał w innej chacie
szczęśliwy Wilk z Kapturkiem.
Uha, tra la la..." -
Melomani kojarzą też to miejsce z nazwą słynnej orkiestry kameralnej pod batutą sir Neville'a Marrinera.
-
Dziękuję za bratiańskie plusy i komentarze. Pozdrawiam.
-
:-)))
-
"...autor wykreował dzieło błądzące..."
...myślę, Ireno, że Twój opis sytuacji jest trafny ... :-) ... -
...na "ha" może być też hal, z którego i na który bez wątpienia biegi schodów prowadzą...
-
...oczywiście, że tu orange jest dominujący. Mi nawet nie przeszkadza ta ...zieleń!
-
...bardzo dziękuję za wizytę w parku sołackim...
-
...i stąd...to dzieło błądzące gdzieś...