Otrzymane komentarze dla użytkownika pt.janicki, strona 878

Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki

  1. pt.janicki
    pt.janicki (20.08.2011 1:10)
    ...na starych zamkach działo się, oj działo...!
  2. pt.janicki
    pt.janicki (20.08.2011 1:08)
    Leszku, ale ile radości przetrzebiającym to przetrzebienie przyniosło...
  3. pt.janicki
    pt.janicki (20.08.2011 1:06)
    ...skoro wszystko na sprzedaż, to nic bez płacenia...
    ...takie życie!
  4. skalimonka
    skalimonka (19.08.2011 22:42)
    Podobno każda z Pań miała wyhaftować metr kwadratowy, ale szybko sie okazało, że jest za mało hafciarek :) i każda musi troszkę wiecej się napracować ;)
  5. skalimonka
    skalimonka (19.08.2011 22:40)
    Właśnie podobno identycznych jest rozmiarów jak oryginał. To musi robić wrażenie, gdy sie ogląda przed sobą takie arcydzieło!
  6. skalimonka
    skalimonka (19.08.2011 22:36)
    Piotrze, nie moge uwierzyć! Własnie dziś czytałam w starej Angorze o tych Paniach, które w Działoszynie bodajże pokazały swoje osiągnięcie. :))) Podobno teraz będą haftowały "Hołd Pruski" :)
  7. lmichorowski
    lmichorowski (19.08.2011 19:34)
    A w nocy już nikt nie puszcza pawi (oczywiście do ogrodu)?
  8. lmichorowski
    lmichorowski (19.08.2011 19:27)
    Skoro przywołałeś postać knezia Dreptaka, to pozwolę sobie przypomnieć "Balladę o straszliwej rzezi", której też jest on bohaterem. Oczywiście balladę wykonywał też Tadeusz Chyła, a tekst jest autorstwa niezapomnianego Andrzeja Waligórskiego:

    Kneź Dreptak rozgiął kraty,
    przeciął mieczem firanki,
    wszedł oknem do komnaty,
    zastał żonę z kochankiem.
    Zakrzyknął: - Wielkie nieba! -
    potrząsł gachem jak listkiem
    i uciął mu co trzeba,
    a głowę przede wszystkim.
    Hej, uciął mu ją, jejku, jej,
    głowę przede wszystkim...
    Tu spojrzeniem okrutnym
    swą małżonkę obrzucił,
    wrzasnął: - Tobie też utnę!
    I rzeczywiście uciął.
    Lecz nadal czując dreszcze
    mordercze, wciąż się pieklił,
    mruczał: - Kogo by jeszcze?
    Przeto wszyscy uciekli.
    O jejku, jejku, jej,
    przeto wszyscy uciekli...
    Podstoli wlazł pod stolik,
    pod konia wlazł koniuszy,
    a wojski alkoholik
    do wojska pędem ruszył.
    Hetman schował się w muszli
    udając, że jest rybką,
    lecz daleko nie uszli,
    bo kneź ich dognał szybko.
    Hej, dognał ci ich, jejku, jej,
    kneź dognał ich szybko...
    Warknął: - Co, macie stracha?
    Czknął, poprawił pluderki,
    i jak mieczem zamacha -
    to dosłownie w plasterki.
    Stanął, odpoczął chwilę,
    pot z czoła otarł czapką,
    spojrzy, a tu krwi tyle,
    że mógłby krytą żabką.
    O, jejku, jejku, jej,
    że mógłby krytą żabką...
    Tu kończy się ballada,
    wszystko już w pień wycięte...
    Przepraszam, lecz wypada
    dodać jeszcze pointę.
    Nie! Pointy nie będzie
    i żądać jej na próżno,
    bo w morderczym zapędzie
    kneź pointę też urżnął.
    Hej, urżnął ci ją, jejku jej!
    Znaczy się, pointę też urżnął...
  9. lmichorowski
    lmichorowski (19.08.2011 19:16)
    Ale piwniczka mocno "przetrzebiona"...
  10. lmichorowski
    lmichorowski (19.08.2011 19:14)
    Tyle, że bez niego nici z innych punktów...