Otrzymane komentarze dla użytkownika pt.janicki, strona 1276

Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki

  1. city_hopper
    city_hopper (11.05.2010 20:28)
    W grupie dociekliwośc ustępuje instynktowi stadnemu ;-)
  2. city_hopper
    city_hopper (11.05.2010 20:15)
    Póki co warszawska syrenka nie jest moim awatarem i nie zanosi się na to ;-)
  3. kubdu
    kubdu (10.05.2010 22:36)
    Casting ? Oj ! A liczyłam na "po znajomości".
  4. mj1945
    mj1945 (10.05.2010 17:15)
    rozkazu nie było
    cuś nie wierzę w tą "przemianę"
    będzie jak było
  5. city_hopper
    city_hopper (10.05.2010 15:43)
    Piotrze, bardzo dziękuję Ci za tą relację. Normalny ludzki odruch zapalenia lampki na grobie innej osoby, obcej,nie znanej nam, ale poległej na naszej ziemi urasta ostatnio do rangi wydarzenia. To smutne, ale polityka, a właściwie agresywna walka o władzę, szczególnie wiadomo kogo, prowadzi do chamienia obyczajów. Grób to grób i zmarłemu należy się szacunek, a wykorzystywanie grobów i śmierci dla doraźnych celów politycznych to zwyczajne chamstwo. Tym cenniejszy był ten apel i tym bardziej niezrozumiałe i chore głosy protestu. A wszystkim, którzy nie mają współczucia dla ludzkiej śmierci dedykuję wiersz naszej noblistki - 'Obóz głodowy pod Jasłem'

    Napisz to. Napisz. Zwykłym atramentem
    na zwykłym papierze : nie dano im jeść,
    wszyscy pomarli z głodu. Wszyscy. Ilu?
    To duża łąka. Ile trawy
    przypadło na jednego? Napisz.: nie wiem.
    Historia zaokrągla szkielety do zera.
    Tysiąc i jeden to wciąż jeszcze tysiąc.
    Ten jeden, jakby go wcale nie było:
    płód urojony, kołyska próżna,
    elementarz otwarty dla nikogo,
    powietrze, które śmieje się, krzyczy i rośnie,
    schody dla pustki zbiegającej do ogrodu,
    miejsce niczyje w szeregu.

    Jesteśmy na tej łące, gdzie stało się ciałem.
    A ona milczy jak kupiony świadek.
    W słońcu. Zielona. Tam opodal las
    do żucia drewna, do picia spod kory -
    porcja widoku całodzienna,
    póki się nie oślepnie. W górze ptak,
    który po ustach przesuwa się cieniem
    pożywnych skrzydeł. Otwierały się szczęki,
    uderzał ząb o ząb.
    Nocą na niebie błyskał sierpień
    i żął na śnione chleby.
    Nadlatywały ręce w poczerniałych ikon,
    z pustymi kielichami w palcach.
    Śpiewano z ziemią w ustach. Śliczną pieśń
    o tym, że wojna trafia prosto w serce.
    Napisz, jaka tu cisza.
    Tak.
  6. pt.janicki
    pt.janicki (10.05.2010 15:15)
    ...było nas trochę, którzyśmy wczoraj zapalili znicze na grobach "sowietów"...

    Nie dla chwalenia się powiem, że któregoś 1 listopada w połowie lat 70-tych w grupie studenckiej przyszliśmy na widoczny na zdjęciach cmentarz (jest dosłownie przy budynkach Politechniki Łódzkiej) i też zapaliliśmy światła...
    ...tak wyszło samo z siebie, bez nakazu, bez niczyjej sugestii. Nie należeliśmy też do żadnej organizacji politycznej. Później był rok 1976 i następnych lat kilkanaście, podczas których tego rodzaju samorzutne gesty, o pojednaniu z "ludźmi radzieckimi" ( bo i takie nazewnictwo próbowano zaflancować w Polsce) nie mówiąc, były nie do pomyślenia.

    Kolejne dwie dekady "przymierzaliśmy się" do działań, jeśli nie do końca z serca, to z rozsądku płynących...

    ...może teraz do rozsądku więcej serca dorzucić by trzeba?
  7. pt.janicki
    pt.janicki (09.05.2010 22:27)
    ...myślisz Hopper o kolorach na Twoim awatarze? :-)
  8. iwonka55h
    iwonka55h (09.05.2010 22:27)
    Piotrze, parowozy dziękują Ci za wizytę, plusiki i komentarze.
  9. pt.janicki
    pt.janicki (09.05.2010 22:25)
    ...i jeszcze dali się ustawiać we wzorek...
  10. pt.janicki
    pt.janicki (09.05.2010 22:24)
    ...oj chłopy! ...czyżbyście nie wierzyli w dociekliwość naszej młodzieży/