Otrzymane komentarze dla użytkownika pt.janicki, strona 1241

Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki

  1. kuniu_ock
    kuniu_ock (07.07.2010 11:14)
    Dzień dobry :)
    Fajny ten Twój konkurs, jednakże moje głosy są nieważne, bo nie wybierałem spośród podanych odpowiedzi, czyli głos nieważny :P
  2. kuniu_ock
    kuniu_ock (07.07.2010 11:00)
    nie ma to jak kolejna porcja śmiechowych skurczo-wzdrygów :D
    pomysł świetny, Piotrze :D
    jak się da, to ja poproszę o więcej :)
  3. pt.janicki
    pt.janicki (06.07.2010 23:13)
    Krystyno, przyroda jest nieobliczalna, może coś wymyśli...

    Rebelko, wzruszenia, żalu czy śmiechu?
  4. pt.janicki
    pt.janicki (06.07.2010 23:08)
    Karen, nie za bardzo wybiegasz w przód?
    ...jeszcze lato dobrze się nie rozkręciło...
  5. pt.janicki
    pt.janicki (06.07.2010 23:02)
    ...albo zastanawiają się czy odludka przyjąć do kręgu...
  6. pt.janicki
    pt.janicki (06.07.2010 23:00)
    Karen, ciekawe skąd u Ciebie takie dwustanowe postrzeganie świata...
    ...a przecież w stanie po spożyciu jasnego spienionego raczej nie chce się iść cokolwiek sprawdzać...
    ...raczej przechodzi się do drugiego równie jasnego, równie spienionego, co trafnie zauważyła Rebelka...
  7. pt.janicki
    pt.janicki (06.07.2010 22:54)
    Karen, pieprzne jedzenie chyba Ci odpowiada, w przeciwieństwie do upodobań Rebelki, dla której coś, co nie jest cukierkiem, nie jest jadalne...
  8. pt.janicki
    pt.janicki (06.07.2010 22:51)
    Karen, coś podziurawiony ten ekolog...
  9. pt.janicki
    pt.janicki (06.07.2010 22:49)
    Rebelko, tak się domyślałem, że uwielbiasz matematykę... :-) ...
  10. pt.janicki
    pt.janicki (06.07.2010 22:47)
    Kochane Koleżanki!

    Zapewniam, że nawet najpiękniejsze kwiaty tylko w małym stopniu odzwierciedlałyby moją sympatię do Was. Niestety 17 lipca w Warszawie na wernisażu będę tylko myślami gdyż tego dnia wraz z Panią Janicką, nieustającym kwiatem mojego życia, będziemy w Londynie... :-( ...
    ...życie! ...jak mówi nasza córcia, do której się udajemy...