Otrzymane komentarze dla użytkownika pt.janicki, strona 1175
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
...i koloru sugerującego niedoskonałość dojrzałości...
-
...na tym pewnie magia polega... :-) ...
-
...jest zatem nadzieja, że dzieci odpowiednio go zmoczą...
-
...ale dało się za to wyrwać w górę...
-
...czynnik metafizyczny o składzie podanym wcześniej wprowadzony do organizmu krasnala mógł doprowadzić także do padnięcia begonii...
-
Prawdziwy smok takie rzeczy zawsze zauwazy :-)
-
zapomnialam napisać, że jesień jest piekna, ta Twoja też, ale ja i tak jej nie lubię. Nic na to nie poradzę. A za pokazanie jej piękna rzecz jasna +
-
wpadlam z rewizytą, bo zaintrygował mnie tytuł. Przypuszczam , że znasz tę piosenke:
Raz staruszek, spacerując w lesie,
Ujrzał listek przywiędły i blady
I pomyślał: - Znowu idzie jesień,
Jesień idzie, nie ma na to rady!
I podreptał do chaty po dróżce,
I oznajmił, stanąwszy przed chatą,
Swojej żonie, tak samo staruszce:
- Jesień idzie, nie ma rady na to!
A staruszka zmartwiła się szczerze,
Zamachnęła rękami obiema:
- Musisz zacząć chodzić w pulowerze.
Jesień idzie, rady na to nie ma!
Może zrobić się chłodno już jutro
Lub pojutrze, a może za tydzień
Trzeba będzie wyjąć z kufra futro,
Nie ma rady. Jesień, jesień idzie!
A był sierpień. Pogoda prześliczna.
Wszystko w złocie trwało i w zieleni,
Prócz staruszków nikt chyba nie myślał
O mającej nastąpić jesieni.
Ale cóż, oni żyli najdłużej.
Mieli swoje staruszkowie zasady
I wiedzieli, że prędzej czy później
Jesień przyjdzie. Nie ma na to rady.
-
pięknie
-
mnie się to kojarzy z wielką rybą :)
-
...i koloru sugerującego niedoskonałość dojrzałości...
-
...na tym pewnie magia polega... :-) ...
-
...jest zatem nadzieja, że dzieci odpowiednio go zmoczą...
-
...ale dało się za to wyrwać w górę...
-
...czynnik metafizyczny o składzie podanym wcześniej wprowadzony do organizmu krasnala mógł doprowadzić także do padnięcia begonii...
-
Prawdziwy smok takie rzeczy zawsze zauwazy :-)
-
zapomnialam napisać, że jesień jest piekna, ta Twoja też, ale ja i tak jej nie lubię. Nic na to nie poradzę. A za pokazanie jej piękna rzecz jasna +
-
wpadlam z rewizytą, bo zaintrygował mnie tytuł. Przypuszczam , że znasz tę piosenke:
Raz staruszek, spacerując w lesie,
Ujrzał listek przywiędły i blady
I pomyślał: - Znowu idzie jesień,
Jesień idzie, nie ma na to rady!
I podreptał do chaty po dróżce,
I oznajmił, stanąwszy przed chatą,
Swojej żonie, tak samo staruszce:
- Jesień idzie, nie ma rady na to!
A staruszka zmartwiła się szczerze,
Zamachnęła rękami obiema:
- Musisz zacząć chodzić w pulowerze.
Jesień idzie, rady na to nie ma!
Może zrobić się chłodno już jutro
Lub pojutrze, a może za tydzień
Trzeba będzie wyjąć z kufra futro,
Nie ma rady. Jesień, jesień idzie!
A był sierpień. Pogoda prześliczna.
Wszystko w złocie trwało i w zieleni,
Prócz staruszków nikt chyba nie myślał
O mającej nastąpić jesieni.
Ale cóż, oni żyli najdłużej.
Mieli swoje staruszkowie zasady
I wiedzieli, że prędzej czy później
Jesień przyjdzie. Nie ma na to rady.
-
pięknie
-
mnie się to kojarzy z wielką rybą :)