Otrzymane komentarze dla użytkownika s.wawelski, strona 975
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Super,ale szkoda,że ten statysta nie zemieścił się cały.Ożywiłby treochę te kamienie.
-
masz racje, przy takiej ilosci ciekawych i zabytkowych miejsc, jak w Indiach, moznaby podrozowac calymi miesiacami po kraju, jakby chcialo sie wszystko dokladnie pozwiedzac... My nocowalismy w Ranakpur
-
To bylo rano i musielibysmy czekac jeszcze 2 godziny nim by nas wpuscili i powiedziano nam, ze i tak nie wolno w srodku robic zdjec, wiec nasza motywacja czekania jeszcze bardziej opadla, ponadto chcielismy juz dotrzec do Udaipur...
-
Smoku, nareszcie tez przeczytalem. Wspaniala opowiesc, czyta sie jak najlepsze powiesci. Ciekawy jestem teraz jeszcze bardziej Waszych opowiesci w eterze :-)
Czytajac przypomnialo mi sie tez troche moich wlasnych przezyc. Ciekawe, ze w swiatyni Jain w Ranakpur nie mogliscie wejsc do srodka podczas ceremonii. My bylismy tam jako turysci na codziennym wieczornym nabozenstwie - tzw. ceremonia pieciu lamp.
-
witaj smoku!:-) tak mnie wzięło na porządki. akurat trafił się wolny wieczór. a zaległości sięgają maja ubiegłego roku!:-) o twoich indiach (i nie tylko) oczywiście wiem. tylko widzisz... twoje (i szczęśliwie jeszcze kilku kolumberowiczów) relacje wymagają jednak pewnego zagłebienia się w nie i rozsmakowania, a nie przelecenia po łebkach, żeby być pierwszym i czekać na rewanż:-) tak więc spokojnie, na pewno do indii zajrzę (do afryki i na bali też). wtedy kiedy będziesz się tego najmniej spodziewał:-)
-
Pozdrawiam nocną porą, Smoku i dziękuję
za dostarczenie miłych podróżniczo - zdjęciowych wrażeń :)
-
Dobrze powiedziane! To idzie do mojego kajecika ze złotymi myślami!
-
Absolutnie! Mialem na myśli lewą stronę... :-))
-
Bo z takimi zwyczajeami spotkalem sie jeszcze w paru miejscach, chyba na Zanzibarze i w Maroku...
-
My girl! :-)
-
Super,ale szkoda,że ten statysta nie zemieścił się cały.Ożywiłby treochę te kamienie.
-
masz racje, przy takiej ilosci ciekawych i zabytkowych miejsc, jak w Indiach, moznaby podrozowac calymi miesiacami po kraju, jakby chcialo sie wszystko dokladnie pozwiedzac... My nocowalismy w Ranakpur
-
To bylo rano i musielibysmy czekac jeszcze 2 godziny nim by nas wpuscili i powiedziano nam, ze i tak nie wolno w srodku robic zdjec, wiec nasza motywacja czekania jeszcze bardziej opadla, ponadto chcielismy juz dotrzec do Udaipur...
-
Smoku, nareszcie tez przeczytalem. Wspaniala opowiesc, czyta sie jak najlepsze powiesci. Ciekawy jestem teraz jeszcze bardziej Waszych opowiesci w eterze :-)
Czytajac przypomnialo mi sie tez troche moich wlasnych przezyc. Ciekawe, ze w swiatyni Jain w Ranakpur nie mogliscie wejsc do srodka podczas ceremonii. My bylismy tam jako turysci na codziennym wieczornym nabozenstwie - tzw. ceremonia pieciu lamp. -
witaj smoku!:-) tak mnie wzięło na porządki. akurat trafił się wolny wieczór. a zaległości sięgają maja ubiegłego roku!:-) o twoich indiach (i nie tylko) oczywiście wiem. tylko widzisz... twoje (i szczęśliwie jeszcze kilku kolumberowiczów) relacje wymagają jednak pewnego zagłebienia się w nie i rozsmakowania, a nie przelecenia po łebkach, żeby być pierwszym i czekać na rewanż:-) tak więc spokojnie, na pewno do indii zajrzę (do afryki i na bali też). wtedy kiedy będziesz się tego najmniej spodziewał:-)
-
Pozdrawiam nocną porą, Smoku i dziękuję
za dostarczenie miłych podróżniczo - zdjęciowych wrażeń :) -
Dobrze powiedziane! To idzie do mojego kajecika ze złotymi myślami!
-
Absolutnie! Mialem na myśli lewą stronę... :-))
-
Bo z takimi zwyczajeami spotkalem sie jeszcze w paru miejscach, chyba na Zanzibarze i w Maroku...
-
My girl! :-)
