Otrzymane komentarze dla użytkownika s.wawelski, strona 889
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Cieszy mnie, że Ty też jestes miłośniczką map :-)
-
gorąco.
ile wody nosiliście i ze sobą i ile piliście
-
piękne!
-
:)
-
dobre, poglądowe zdjęcie na początek:)
-
Trudno jest mi czytać Twoje opowiadania Tomku. Po pierwsze zawsze czuję zazdrość i nie mogę wtedy przestać myśleć o wakacjach.
A poza tym zawsze sobie myślę, że tyle tekstu i tyle zdjęć i potrzebuję więcej czasu.... :) Nieoczekiwanie problem rozwiązał mi w tym roku Kindle i jadąc na święta do domu skopiowałam sobie wszystkie opowieści - te co czytałam też. No, poza Meksykiem, bo te znam dobrze. Wszystko miało ponad 60 stron tekstu:) Miałam sobie dozować po trochu, ale jak już zaczęłam od tej to.... przeczytałam wszystkie.
Oczywiście Twoja podróż w USA bardzo mi się podobała - zaraz jeszcze sobie obejrzę zdjęcia i bardziej pokomentuję.
Przy okazji odnowiłam tez swoją znajomość z Tomkiem Wilmowskim na Dzikim Zachodzie.. I tak się przy okazji zaczęłam zastanawiać: w jakim wieku są Bosman i pan Smuga?
A pojeździć po Stanach też bym kiedyś chciała.... ale zawsze odkładam to na później. Dziś przeczytałam sobie WC Podróżnika i w sumie to pomyślałam, że zgadzam się z tym co WC tam napisał, że w sumie Stany i Europę to człowiek może zostawić na później, jak już mu trudniej będzie podróżować, no więc może ze Stanami jeszcze trochę poczekam....
-
za sol nie, ale za zdjecia tak :-)
-
Żywe dare, takie jak kaczki, sa zjadane, kwiaty sa wyrzucane...
-
Ciekawe jest to, że Indonezja nigdy nie siedziała mi w głowie jako miejsce z top listy, a dzięki Twojej relacji odbieram ją niezwykle 'zielono'. Odnoszę też takie wrażenie, że są miejsca gdzie jesteś sam ze sobą, ale też i takie, gdzie od ludzi uciec się nie da. A więc możliwość wyboru otoczenia ......
Gratuluję wyprawy, relacji i zdjęć, nawet jeżeli skanowane.
-
jak to skąd, z Tesco....
-
Cieszy mnie, że Ty też jestes miłośniczką map :-)
-
gorąco.
ile wody nosiliście i ze sobą i ile piliście -
piękne!
-
:)
-
dobre, poglądowe zdjęcie na początek:)
-
Trudno jest mi czytać Twoje opowiadania Tomku. Po pierwsze zawsze czuję zazdrość i nie mogę wtedy przestać myśleć o wakacjach.
A poza tym zawsze sobie myślę, że tyle tekstu i tyle zdjęć i potrzebuję więcej czasu.... :) Nieoczekiwanie problem rozwiązał mi w tym roku Kindle i jadąc na święta do domu skopiowałam sobie wszystkie opowieści - te co czytałam też. No, poza Meksykiem, bo te znam dobrze. Wszystko miało ponad 60 stron tekstu:) Miałam sobie dozować po trochu, ale jak już zaczęłam od tej to.... przeczytałam wszystkie.
Oczywiście Twoja podróż w USA bardzo mi się podobała - zaraz jeszcze sobie obejrzę zdjęcia i bardziej pokomentuję.
Przy okazji odnowiłam tez swoją znajomość z Tomkiem Wilmowskim na Dzikim Zachodzie.. I tak się przy okazji zaczęłam zastanawiać: w jakim wieku są Bosman i pan Smuga?
A pojeździć po Stanach też bym kiedyś chciała.... ale zawsze odkładam to na później. Dziś przeczytałam sobie WC Podróżnika i w sumie to pomyślałam, że zgadzam się z tym co WC tam napisał, że w sumie Stany i Europę to człowiek może zostawić na później, jak już mu trudniej będzie podróżować, no więc może ze Stanami jeszcze trochę poczekam.... -
za sol nie, ale za zdjecia tak :-)
-
Żywe dare, takie jak kaczki, sa zjadane, kwiaty sa wyrzucane...
-
Ciekawe jest to, że Indonezja nigdy nie siedziała mi w głowie jako miejsce z top listy, a dzięki Twojej relacji odbieram ją niezwykle 'zielono'. Odnoszę też takie wrażenie, że są miejsca gdzie jesteś sam ze sobą, ale też i takie, gdzie od ludzi uciec się nie da. A więc możliwość wyboru otoczenia ......
Gratuluję wyprawy, relacji i zdjęć, nawet jeżeli skanowane. -
jak to skąd, z Tesco....