Otrzymane komentarze dla użytkownika s.wawelski, strona 767
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Dzięki. Podróż bardzo udana, pełna wrażeń. Tymczasem siedzimy w hotelu w Jersey City i czekamy na odblokowanie Nowego Świata :)
-
przeczytałam. ale zdjęcia postudiuję na spokojnie. Szukam weny na Boże Narodzenie, bo trzeba długo pracowac nad brzydszą połówką:)
-
dzięki bardzo za plusy na Francję ;)
-
Witaj Tomku zaczynam powoli wracać na kolumbera i na dobry początek postanowiłem postawić na Majów i nie żałuję to strzał w dziesiątkę.Pozdrawiam
-
ja też przyłącze się do pozdrowień
-
Ta trojka jednak opanowala sie i postanowila sie przyjrzec z bliska :-)
-
Smoczysko ty moje! :)
-
Panie Wawelski,Ty to potrafisz oderwać od przyziemności.Zamiast wziąć się za gruntowne,
powakacyjne porządki siedzę i czytam,czytam i oglądam.....Narobiłeś apetytu ,zwłaszcza lodami ...;)
Ciekawe ,jaki miały smak? A wiesz,ja jeszcze pamiętam lody w wykonaniu mojej babci - tylko żółtka jajek,mleko,
cukier i wanilia,dużo wanilii.Gotowanie,chłodzenie i zmrażanie... i to nie w lodówkach ( sic! ).
Stare dzieje !
Wracając do Andaluzji - ukłony dla p. Wawelskiej za orientację w terenie ( rozbawił mnie GPS ;))
A tancerkę ( tę, której niczego nie brakowało ) jakoś od razu,nie wiedzieć dlaczego, skojarzyłam z Conchitą
z filmu " Mroczny przedmiot pożądania " reż. L. Bunuela.Czekam na Twój film - dla porównania :)
-
coś podobnego - wszyscy uciekali ! ;)
a przecież.......nie taki Smok straszny,jak go malują ;))
-
dzięki za wizytę, moja Andaluzja pstrykana małpką, więc zdjęcia dużo słabsze niż Twoje, Rodos, czy Bartka :)
-
Dzięki. Podróż bardzo udana, pełna wrażeń. Tymczasem siedzimy w hotelu w Jersey City i czekamy na odblokowanie Nowego Świata :)
-
przeczytałam. ale zdjęcia postudiuję na spokojnie. Szukam weny na Boże Narodzenie, bo trzeba długo pracowac nad brzydszą połówką:)
-
dzięki bardzo za plusy na Francję ;)
-
Witaj Tomku zaczynam powoli wracać na kolumbera i na dobry początek postanowiłem postawić na Majów i nie żałuję to strzał w dziesiątkę.Pozdrawiam
-
ja też przyłącze się do pozdrowień
-
Ta trojka jednak opanowala sie i postanowila sie przyjrzec z bliska :-)
-
Smoczysko ty moje! :)
-
Panie Wawelski,Ty to potrafisz oderwać od przyziemności.Zamiast wziąć się za gruntowne,
powakacyjne porządki siedzę i czytam,czytam i oglądam.....Narobiłeś apetytu ,zwłaszcza lodami ...;)
Ciekawe ,jaki miały smak? A wiesz,ja jeszcze pamiętam lody w wykonaniu mojej babci - tylko żółtka jajek,mleko,
cukier i wanilia,dużo wanilii.Gotowanie,chłodzenie i zmrażanie... i to nie w lodówkach ( sic! ).
Stare dzieje !
Wracając do Andaluzji - ukłony dla p. Wawelskiej za orientację w terenie ( rozbawił mnie GPS ;))
A tancerkę ( tę, której niczego nie brakowało ) jakoś od razu,nie wiedzieć dlaczego, skojarzyłam z Conchitą
z filmu " Mroczny przedmiot pożądania " reż. L. Bunuela.Czekam na Twój film - dla porównania :)
-
coś podobnego - wszyscy uciekali ! ;)
a przecież.......nie taki Smok straszny,jak go malują ;))
-
dzięki za wizytę, moja Andaluzja pstrykana małpką, więc zdjęcia dużo słabsze niż Twoje, Rodos, czy Bartka :)
