Otrzymane komentarze dla użytkownika s.wawelski, strona 703
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
-
to miło pozdrawiam,przy okazji zazdroszcząc zdjęć w takim miejscu :)
( zazdroszcząc - w pozytywnym znaczeniu )
-
No... z tym 'ekspertem' to przesadziłeś. I to mocno:))
Przeczytałam z ogromnym zainteresowaniem, bo tak, masz rację, bardzo lubię te rejony - głównie pewnie przez miłość do hiszpańskiego.
W tym roku postanowiłam zmienić kierunek (w sumie ostatnie trzy wakacje spędzałam w Ameryce Łacińskiej) ale jakoś głupio się aż czuję z tą decyzją:)
Część z miejsc przez Ciebie opisywanych odwiedziłam i tym lepiej czytało mi się relację. Bo zdjęć Twoich jeszcze nie obejrzałam, ale pamiętam to co ja widziałam. Do niektórych miejsc nie dotarłam bo brakowało czasu i niestety, jeśli się nie wynajmuje samochodu tak jak wy, to jest to bardziej skomplikowane, mimo, że transport publiczny na Jukatanie uważam za bardzo dobry:)
Chociaż... jak pewnie zauważyłeś w moich relacjach, ja nie jestem aż tak bardzo nastawiona na oglądanie ruin - i szczerze mówiąc po kilku takich miejscach zapragnęłam zmiany.
I dlatego o wiele bardziej niż ruiny podobały mi się cenoty:D Żałuję, że zdjęć mi stamtąd brak, no ale ja nurkowałam więc nie było jak ich zrobić.
A w ogóle to przypomniało mi się, że ja przecież nie dokończyłam swojej pierwszej wyprawy z Ameryki Łacińskiej tu na Kolumberze - został mi właśnie jeszcze do opisania m.in. Honduras (krótka wizyta), Nikaragua i Belize:)
Chyba muszę wrócić, bo ogromny sentyment mam do tej podróży - pewnie dlatego, że była to pierwsza podróż, w której z kolei ja wypróbowała swój hiszpański.
Relacja super! Do zdjęć, tak jak już napisałam, wrócę i pewnie będzie więcej moich komentarzy pod zdjęciami:)
-
Wiadomo, liga meksykanska jest bogatsza to i automatyczne sprinklery mieli :-))
-
To zdjecie i porzednie, z tym samym wulkanem w tle, choc na innej ulicy byly robione w rozne dni... A pani rzeczywiscie dodaje tu klimatu. Bardzo lubie to zdjecie.
-
...i z chmurka :-)
-
Jestem pewien, ze bedziesz zauroczona!
-
...albo jedyna, ktora znaleziono... :-)
-
Moniko, wlasnie dlatego Cie tu zaprosilem, bo wiem, ze jestes ekspertem od tych rejonow :-))
-
Dziękuję za zaproszenie do lektury!
Wrócę niedługo, zresztą przecież wiesz, że to obszary, które bardzo lubię:)
-
to miło pozdrawiam,przy okazji zazdroszcząc zdjęć w takim miejscu :)
( zazdroszcząc - w pozytywnym znaczeniu ) -
No... z tym 'ekspertem' to przesadziłeś. I to mocno:))
Przeczytałam z ogromnym zainteresowaniem, bo tak, masz rację, bardzo lubię te rejony - głównie pewnie przez miłość do hiszpańskiego.
W tym roku postanowiłam zmienić kierunek (w sumie ostatnie trzy wakacje spędzałam w Ameryce Łacińskiej) ale jakoś głupio się aż czuję z tą decyzją:)
Część z miejsc przez Ciebie opisywanych odwiedziłam i tym lepiej czytało mi się relację. Bo zdjęć Twoich jeszcze nie obejrzałam, ale pamiętam to co ja widziałam. Do niektórych miejsc nie dotarłam bo brakowało czasu i niestety, jeśli się nie wynajmuje samochodu tak jak wy, to jest to bardziej skomplikowane, mimo, że transport publiczny na Jukatanie uważam za bardzo dobry:)
Chociaż... jak pewnie zauważyłeś w moich relacjach, ja nie jestem aż tak bardzo nastawiona na oglądanie ruin - i szczerze mówiąc po kilku takich miejscach zapragnęłam zmiany.
I dlatego o wiele bardziej niż ruiny podobały mi się cenoty:D Żałuję, że zdjęć mi stamtąd brak, no ale ja nurkowałam więc nie było jak ich zrobić.
A w ogóle to przypomniało mi się, że ja przecież nie dokończyłam swojej pierwszej wyprawy z Ameryki Łacińskiej tu na Kolumberze - został mi właśnie jeszcze do opisania m.in. Honduras (krótka wizyta), Nikaragua i Belize:)
Chyba muszę wrócić, bo ogromny sentyment mam do tej podróży - pewnie dlatego, że była to pierwsza podróż, w której z kolei ja wypróbowała swój hiszpański.
Relacja super! Do zdjęć, tak jak już napisałam, wrócę i pewnie będzie więcej moich komentarzy pod zdjęciami:) -
Wiadomo, liga meksykanska jest bogatsza to i automatyczne sprinklery mieli :-))
-
To zdjecie i porzednie, z tym samym wulkanem w tle, choc na innej ulicy byly robione w rozne dni... A pani rzeczywiscie dodaje tu klimatu. Bardzo lubie to zdjecie.
-
...i z chmurka :-)
-
Jestem pewien, ze bedziesz zauroczona!
-
...albo jedyna, ktora znaleziono... :-)
-
Moniko, wlasnie dlatego Cie tu zaprosilem, bo wiem, ze jestes ekspertem od tych rejonow :-))
-
Dziękuję za zaproszenie do lektury!
Wrócę niedługo, zresztą przecież wiesz, że to obszary, które bardzo lubię:)

Nawiasem mowiac to jest podobno najwieksza fontanna w Ameryce Centralnej :-) I rzeczywiscie piekne miejsce :[)