Otrzymane komentarze dla użytkownika s.wawelski, strona 693
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
No co zrobic, to juz byl ten czas, gdy powoli zaczely sie chylic ku ziemi :-)
-
Niespodzianki na kazdym kroku :-)
-
Tu popnizej byla o mowa o okladce do albumu na Kolumberze, ze wybor jest raczej niezalezny od intencji autora. Natomiast w moim prywatnym albumie (bardzo maly naklad :-) ) na okladke wybralem slonecznikii :-)
-
Chyba wolalbym juz ogladac corride niz ten film...
-
Kazdy sie z tym zmaga na swoj sposob i to ze nam sie moze wydawac, ze bysmy nie podolali, wcale nie znaczy, ze efekt koncowy bedzie gorszy :-)
-
Fajny opis i zdjęcia. Wybieram się za parę miesięcy i bardzo mi pomogłeś :-) Pozdrowienia
-
Tam gdzieś daleko, w innym klimacie, żyją ludzie, którzy mają swój świat, których nie znamy, nie wiemy czym się teraz cieszą i czym martwią, co czują, co robią, nie możemy z nimi porozmawiać... A może możemy?...
-
Wiem, wiem, wiadomo, nie porównuję w żadnym wypadku Włoch do Afryki :)
Chodziło mi bardziej o to, że jak się nie zna jakiegoś miejsca - dużego czy malego - to ono się nam wydaje taką kropką albo plamą na mapie, jakby jednorodną. A jak już poznamy to miejsce, to wtedy widzimy wszystkie barwy, różnice, wysokości, różnice kultury i tak dalej. To tak trochę jak uruchamiamy Google Earth i lecimy nad ziemią a potem się zbliżamy i z malej kropki robi się różnorodność...
I to jest niesamowicie ekscytujące w poznawaniu świata...
-
Wiesz, Tomku, dotknąłeś ciekawej sprawy:
dla mnie Afryka - taka duża plama na globusie - jest cała Czarnym Lądem, dla Ciebie ma różne odcienie, w zależności gdzie...
A z kolei ja już wiem, że tak jak Sycylijczycy mówią: jadę do Włoch ... (dla nas - a niby gdzie są...?), tak Lampeduzanie mówią: jadę na Sycylię...
Ja od dawna jak myślę Włochy to dla mnie to całkiem gdzie indziej niż Sycylia... A jak myślę Sycylia, to jakoś tak, wcale nie mam na myśli Włoch... Ja wiem, wiem wszystko co kto może powiedzieć, ale to kwestia skojarzenia...
-
A rozumiem... Ale jeśli chodzi o piaski Sahary, to chodziłam po nich w zeszłym roku w Trapani. Nocą wiał wiatr Scirocco i wszystko było ubrudzone piaskowym błotem! Z Islandii wiało wulkanicznym pyłem, a z Saharii piaskiem!
A na Lampeduzie często mówią o sobie, że są Africani :)
-
No co zrobic, to juz byl ten czas, gdy powoli zaczely sie chylic ku ziemi :-)
-
Niespodzianki na kazdym kroku :-)
-
Tu popnizej byla o mowa o okladce do albumu na Kolumberze, ze wybor jest raczej niezalezny od intencji autora. Natomiast w moim prywatnym albumie (bardzo maly naklad :-) ) na okladke wybralem slonecznikii :-)
-
Chyba wolalbym juz ogladac corride niz ten film...
-
Kazdy sie z tym zmaga na swoj sposob i to ze nam sie moze wydawac, ze bysmy nie podolali, wcale nie znaczy, ze efekt koncowy bedzie gorszy :-)
-
Fajny opis i zdjęcia. Wybieram się za parę miesięcy i bardzo mi pomogłeś :-) Pozdrowienia
-
Tam gdzieś daleko, w innym klimacie, żyją ludzie, którzy mają swój świat, których nie znamy, nie wiemy czym się teraz cieszą i czym martwią, co czują, co robią, nie możemy z nimi porozmawiać... A może możemy?...
-
Wiem, wiem, wiadomo, nie porównuję w żadnym wypadku Włoch do Afryki :)
Chodziło mi bardziej o to, że jak się nie zna jakiegoś miejsca - dużego czy malego - to ono się nam wydaje taką kropką albo plamą na mapie, jakby jednorodną. A jak już poznamy to miejsce, to wtedy widzimy wszystkie barwy, różnice, wysokości, różnice kultury i tak dalej. To tak trochę jak uruchamiamy Google Earth i lecimy nad ziemią a potem się zbliżamy i z malej kropki robi się różnorodność...
I to jest niesamowicie ekscytujące w poznawaniu świata... -
Wiesz, Tomku, dotknąłeś ciekawej sprawy:
dla mnie Afryka - taka duża plama na globusie - jest cała Czarnym Lądem, dla Ciebie ma różne odcienie, w zależności gdzie...
A z kolei ja już wiem, że tak jak Sycylijczycy mówią: jadę do Włoch ... (dla nas - a niby gdzie są...?), tak Lampeduzanie mówią: jadę na Sycylię...
Ja od dawna jak myślę Włochy to dla mnie to całkiem gdzie indziej niż Sycylia... A jak myślę Sycylia, to jakoś tak, wcale nie mam na myśli Włoch... Ja wiem, wiem wszystko co kto może powiedzieć, ale to kwestia skojarzenia... -
A rozumiem... Ale jeśli chodzi o piaski Sahary, to chodziłam po nich w zeszłym roku w Trapani. Nocą wiał wiatr Scirocco i wszystko było ubrudzone piaskowym błotem! Z Islandii wiało wulkanicznym pyłem, a z Saharii piaskiem!
A na Lampeduzie często mówią o sobie, że są Africani :)
