Otrzymane komentarze dla użytkownika s.wawelski, strona 483

Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski

  1. kuniu_ock
    kuniu_ock (03.02.2013 15:54)
    bo to tylko symbol :D
    lepiej już poświęcić całą flachę, niż aprat ;)
  2. czarmir1
    czarmir1 (03.02.2013 15:53)
    Smoku, widzę że znowu zamieniłeś zimową szarość na azjatyckie kolorki i temperaturę godną pozazdroszczenia w celu poznawania kolejnych bardzo interesujących miejsc na ziemi. Dużo miłych wrażeń życzę i wracaj do nas z kolejną cieplutką i kolorową relacją z podróży :-).
    Pozdrawiam serdecznie :-)
  3. s.wawelski
    s.wawelski (03.02.2013 15:33)
    Pierwszy lyk - i to ma byc ofiara? :-) Myslalem, ze pierwszy aprat jest poswiecany na ofiare :-)
  4. anna.amarasekara
    anna.amarasekara (03.02.2013 14:34)

    Kraina cudna, wycieczka cudna, opisy ciekawe, baardzo mi sie podobao. pozdrawiamy
  5. kuniu_ock
    kuniu_ock (03.02.2013 14:12)
    Marzy mnie się rejs na północ, właśnie żeby zobaczyć wieloryby :) Z delfinami w Chorwacji już się ścigaliśmy :)
    Na zdjęciu morze tak strasznie nie wygląda ;) ale na zdjęciach zawsze tak wychodzi, że prawie nic nie widać. Nie raz już próbowałem sfotografować wysokie fale z pokładu jachtu, to zawsze wychodzi jednolita, szara plama ;) Inna sprawa - podczas sztormu aparat raczej jest schowany w bezpiecznym miejscu ;)
    Jest taka tradycja żeglarska, że przed wyjściem w morze trzeba Neptunowi złożyć ofiarę - zawsze pierwszy łyk jest dla Władcy Mórz i Oceanów :) Zastosowaliście się do prawidła? :D
  6. anna.amarasekara
    anna.amarasekara (03.02.2013 14:11)
    cudny ,
  7. anna.amarasekara
    anna.amarasekara (03.02.2013 13:53)
    łał...
  8. anna.amarasekara
    anna.amarasekara (03.02.2013 13:51)
    o... tu trysnęło, fajnie...
  9. anna.amarasekara
    anna.amarasekara (03.02.2013 13:50)
    Oj, Tomku to tez jedno z naszych marzeń, żeby to zobaczyć, spełniło sie troszeczkę jak widzę zdjęcie, żeby jeszcze trysnęło.
  10. s.wawelski
    s.wawelski (02.02.2013 16:42)
    W hotelciu w Bangkoku :-)

    Mielismy dzisiaj odpoczywac po ciezkiej podrozy (20 godzin w powietrzu nie liczac przesiadki i dojazdow), ale Mariola mnie wyciagnela na maly spacer po miescie, ktory sie przeciagnal do 10 godzin... A jutro poznym rankiem lecimy do Rangoon - stolicy Birmy.

    Tropikalne pozdrowienia :-)