Otrzymane komentarze dla użytkownika s.wawelski, strona 451

Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski

  1. anianasadach
    anianasadach (07.03.2013 17:26)
    Największym gotyckim na świecie :)
  2. anianasadach
    anianasadach (07.03.2013 17:22)
    Tu jest przepięknie i świetnie to pokazałeś :)))
    +++++
  3. anianasadach
    anianasadach (07.03.2013 17:19)
    Imponująco to wygląda :)
  4. anianasadach
    anianasadach (07.03.2013 17:17)
    Robi wrażenie :)
  5. anianasadach
    anianasadach (07.03.2013 17:12)
    Spytam...a co jest na dnie wąwozu? Może pamiętasz? :)
  6. anianasadach
    anianasadach (07.03.2013 17:10)
    W Katalonii już corridy nie ma...czas na resztę kraju. :) Areny można doskonale wykorzystać do czegoś innego :)
  7. pt.janicki
    pt.janicki (06.03.2013 23:44)
    Smoku, sądzę, że w hali AutoWorld mimo nocnej pory roztrąbiły się klaksony w podziękowaniu za Twoje odwiedziny. Ja dziękuję też za pogaduchy ... :-) ... !
  8. marger22
    marger22 (06.03.2013 20:50)
    Smoku świetny pomysł mi podsunąłeś z tą ramką. Mam jeden taki komentarz z którego jestem dumny i idealnie nadaje się do ramki :) To Twój komentarz do mojego Egiptu...
    A tak na poważnie to spóźnione ale szczere życzenia z okazji Waszej rocznicy. Życzę Wam wielu wspaniałych wspólnych podróży. Pozdrowienia dla Ciebie i małżonki.
  9. hooltayka
    hooltayka (06.03.2013 1:40)
    Tomek masz rację-)
    Przetasowały się te nasze baloniki w południowo-wschodniej Azji.
    Bangkok milo wspominam ,jak każde miejsce które widziałam.
    Tylko wyjazd z tego miasta samochodem to horror.
    Byłeś w Birmie,a ja o tym miejscu marzę.
    Jak na tak krótka wycieczkę to sporo zobaczyłeś.
    Mnie się podobalo-)
  10. czerwony_arbuz
    czerwony_arbuz (06.03.2013 0:22)
    No cóż, pozostaje mi jedynie podziękować za pokazanie kolejnego barwnego zakątka naszej planety:) Zdjęcia jak zwykle super!
    Moim numerem 1 zdecydowanie jest Angkor Wat i Pagan (szczególnie z lotu "smoka";) Te miejsca zawsze mi się wydawały takie zagadkowe i magiczne.
    A relacja jak zwykle bardzo fajnie opisana, przez co czyta się ją z przyjemnością.

    Pozdrawiam.