Otrzymane komentarze dla użytkownika s.wawelski, strona 1270
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
-
Smoku, świetna relacja! i jak zwykle zachęcająca do odwiedzenia kraju! - Maroko jest na mojej liście krajów do odwiedzenia (jest to jeden z trzech ewentualnych krajów, które chciałam jeszcze zobaczyć w sierpniu, ale wygląda na to, że pojadę jeszcze w inne miejsce, a szkoda:)
A powiedz, w jakim języku się ogólnie jednak porozumiewaliście? Po francusku czy po angielsku?
I co robisz, jak ci taki sprzedawca sadza małpę na ramieniu?
:)
-
lol
-
takie typowe zdjęcie.... a zawsze robi wrażenie:)
-
Skojarzenie z Alhambrą narzuca się samo...
-
Chyba Koutoubia, bo widać tę charakterystyczną "szubieniczkę".
-
Też nie dotarłem w to miejsce. O, i widać bociany, o których pisałeś. Pamiętam, że gdy byłem w Maroku w marcu 2007 roku, to w Rabacie też była ich cała masa.
-
Zresztą, o dziwo, znacznie mniej "zakwefionych" kobiet spotyka sie w królewskim Maroku niż w sąsiedniej, socjalistycznej Algierii.
-
Ja byłem w El-Jadidzie w listopadzie i trafiłem na wyjątkowo chłodny, pochmurny dzień.
-
Robi wrażenie. Wprawdzie w czasach, gdy jeździłem do Casablanki często (lata 80-te) i miałem więcej czasu na zwiedzanie meczet jeszcze nie istniał, to miałem okazję zobaczyć go (ale tylko z zewnątrz) w czasie króciutkiej, kilkugodzinnej podróży z Rabatu w 2007 roku.
-
Smoku, świetna relacja! i jak zwykle zachęcająca do odwiedzenia kraju! - Maroko jest na mojej liście krajów do odwiedzenia (jest to jeden z trzech ewentualnych krajów, które chciałam jeszcze zobaczyć w sierpniu, ale wygląda na to, że pojadę jeszcze w inne miejsce, a szkoda:)
A powiedz, w jakim języku się ogólnie jednak porozumiewaliście? Po francusku czy po angielsku?
I co robisz, jak ci taki sprzedawca sadza małpę na ramieniu?
:) -
lol
-
takie typowe zdjęcie.... a zawsze robi wrażenie:)
-
Skojarzenie z Alhambrą narzuca się samo...
-
Chyba Koutoubia, bo widać tę charakterystyczną "szubieniczkę".
-
Też nie dotarłem w to miejsce. O, i widać bociany, o których pisałeś. Pamiętam, że gdy byłem w Maroku w marcu 2007 roku, to w Rabacie też była ich cała masa.
-
Zresztą, o dziwo, znacznie mniej "zakwefionych" kobiet spotyka sie w królewskim Maroku niż w sąsiedniej, socjalistycznej Algierii.
-
Ja byłem w El-Jadidzie w listopadzie i trafiłem na wyjątkowo chłodny, pochmurny dzień.
-
Robi wrażenie. Wprawdzie w czasach, gdy jeździłem do Casablanki często (lata 80-te) i miałem więcej czasu na zwiedzanie meczet jeszcze nie istniał, to miałem okazję zobaczyć go (ale tylko z zewnątrz) w czasie króciutkiej, kilkugodzinnej podróży z Rabatu w 2007 roku.
A gdzie są dwa większe meczety?