Otrzymane komentarze dla użytkownika s.wawelski, strona 1213
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Bingo!!!
-
I nadal trwa walka o zachowanie tej budowli.
-
Myślę, że w przypadku Borobudur i Prambanan nie ma tu wielkiej tajemnicy. Aktywność wulkanu Merpatii musiała sie niewątpliwie przyczynić do eksodusu ludności zostawiając to miejsce dżungli...
-
no i oczywiście nawiązanie do klasyki. Za samo wspomnienie o Szklarskim i jego Tomku należy się punkt. Za relację zdecydowanie więcej :)
-
Gorąco Cię namawiałem na zamieszczenie tej relacji i się doczekałem. Wielokrotnie już nadmieniałem, że Indonezja siedzi mi głęboko w głowie, stanowiąc jedno z topowych miejsc moich podróżniczych marzeń. Głównym problemem jest czas. Niedawno trzy miesiące przebywałem tylko w Tajlandii i Malezji, a nie zdążyłem zobaczyć nawet 50 % atrakcji tych krajów. Na Indonezję, która obejmuje ponad 18 tys. wysp, potrzeba by chyba i roku.
Twoja relacja znowu podsyciła ogień trawiący me myśli. Świetne zdjęcia, interesująca i fachowa część opisowa. Nic tylko przyklasnąć raz kolejny. Kawał pracy włożyłeś, ale fachowość znów bije pełną gębą.
P.S. Mnie się szczególnie marzy Sumatra oraz wyspy na wschód od Bali - Lombok, Flores, Alor, Timor , Sumba oraz Moluckie - te ostatnie z uwagi na nurkowanie.
No i oczywiście wymarzony Celebes. Zazdroszczę Ci możności obcowania w tym miejscu. Szkoda, że nie masz tu zdjęć Burgisów oraz Fortu Rotterdam z Makassaru, niesamowitego przykładu kolonizacyjnej architektury fortecznej. Tam przetrzymywano przez 27 lat jednego z największych bohaterów Indonezji, księcia Diponegoro. Marzą mi się też nurkowe - Wakatobi i Bunaken. Ah......W ogóle Celebes to fenomen w skali kraju i świata. Dwie trzecie fauny to endemity, występujące tylko tam. Szczególnie słynna jest odnaleziona tutaj Latimeria.
-
jeszcze na Gili Motang, choć tam mniej niż na wspomnianych przez Ciebie wyspach
-
widać rodzina średnio zamożna, tylko kilka bawołów na ucztę stypową dostrzegam
-
tau - tau na balkonikach.
-
W ogóle Celebes jest unikalnym miejscem w tym względzie. Ciekawe obyczaje mają też Burgisi, lud pochodzenia mongolskiego. O nich trochę się zapomina, niesłusznie zresztą, kosztem Toradźów
-
zapewne pochówek jakiejś uboższej rodzinki, bo nigdzie nie mogę dopatrzyć się figurki tau-tau. chyba , że padła już łupem kolekcjonerów z zagranicy
-
Bingo!!!
-
I nadal trwa walka o zachowanie tej budowli.
-
Myślę, że w przypadku Borobudur i Prambanan nie ma tu wielkiej tajemnicy. Aktywność wulkanu Merpatii musiała sie niewątpliwie przyczynić do eksodusu ludności zostawiając to miejsce dżungli...
-
no i oczywiście nawiązanie do klasyki. Za samo wspomnienie o Szklarskim i jego Tomku należy się punkt. Za relację zdecydowanie więcej :)
-
Gorąco Cię namawiałem na zamieszczenie tej relacji i się doczekałem. Wielokrotnie już nadmieniałem, że Indonezja siedzi mi głęboko w głowie, stanowiąc jedno z topowych miejsc moich podróżniczych marzeń. Głównym problemem jest czas. Niedawno trzy miesiące przebywałem tylko w Tajlandii i Malezji, a nie zdążyłem zobaczyć nawet 50 % atrakcji tych krajów. Na Indonezję, która obejmuje ponad 18 tys. wysp, potrzeba by chyba i roku.
Twoja relacja znowu podsyciła ogień trawiący me myśli. Świetne zdjęcia, interesująca i fachowa część opisowa. Nic tylko przyklasnąć raz kolejny. Kawał pracy włożyłeś, ale fachowość znów bije pełną gębą.
P.S. Mnie się szczególnie marzy Sumatra oraz wyspy na wschód od Bali - Lombok, Flores, Alor, Timor , Sumba oraz Moluckie - te ostatnie z uwagi na nurkowanie.
No i oczywiście wymarzony Celebes. Zazdroszczę Ci możności obcowania w tym miejscu. Szkoda, że nie masz tu zdjęć Burgisów oraz Fortu Rotterdam z Makassaru, niesamowitego przykładu kolonizacyjnej architektury fortecznej. Tam przetrzymywano przez 27 lat jednego z największych bohaterów Indonezji, księcia Diponegoro. Marzą mi się też nurkowe - Wakatobi i Bunaken. Ah......W ogóle Celebes to fenomen w skali kraju i świata. Dwie trzecie fauny to endemity, występujące tylko tam. Szczególnie słynna jest odnaleziona tutaj Latimeria. -
jeszcze na Gili Motang, choć tam mniej niż na wspomnianych przez Ciebie wyspach
-
widać rodzina średnio zamożna, tylko kilka bawołów na ucztę stypową dostrzegam
-
tau - tau na balkonikach.
-
W ogóle Celebes jest unikalnym miejscem w tym względzie. Ciekawe obyczaje mają też Burgisi, lud pochodzenia mongolskiego. O nich trochę się zapomina, niesłusznie zresztą, kosztem Toradźów
-
zapewne pochówek jakiejś uboższej rodzinki, bo nigdzie nie mogę dopatrzyć się figurki tau-tau. chyba , że padła już łupem kolekcjonerów z zagranicy