Otrzymane komentarze dla użytkownika dino, strona 328
Przejdź do głównej strony użytkownika dino
-
-
Przypomina mi wielkiego sękacza ;-) Albo olbrzymie lody waniliowo-śmietankowe, hehe ;-) Ogólnie - niesamowite.
-
-> unreleased1: też tak wykrzyknąłem zbierając szczękę z gleby..... :)
-
Woooow! ;-)
-
;-) dzięki za shout'a i plusiki ;-) Tak, myślę że nie zabraknie i "morskich opowieści"... ;-) Pozdrawiam z samej północy ;-)
-
slawannka, mam takie zdjęcie z Santorini - rzeczywiście sa na nim "drzwi do morza". Otwiera się...i przestrzeń. Dopiero po chwilki widać niżej schodki, prowadzące jeszcze niże...na taki tarasik właśnie (czy może podwórko?)...
-
renataglin, popieram - byłam na Cykladach jachtem.
Ździebko nadinterpretacji w tych postach, sprowokowanych przez mój wpis.
Siedzieć w miejscu tez nie potrafię - dlatego żegluję. Jednak nie odmówiłabym odpoczynku na skale kaldery, aby pokontemplować nieco...poprzeżywać to, co zwojowała natura...zobaczyć zjawiskowy zachód - podobno najpiękniejszy na świecie. Owszem, sa tacy turyści - zdjęcie zrobione i do przodu, do przodu, byle naprzód...
-
bierz, pierniki już się nadają do jedzenia :)
-
ale tych pyszności to by posmokowoł, hej! :D
-
Sylwku, dziękuję za dalsze irańskie plusiki i komentarze. Pozdrawiam.
-
Przypomina mi wielkiego sękacza ;-) Albo olbrzymie lody waniliowo-śmietankowe, hehe ;-) Ogólnie - niesamowite.
-
-> unreleased1: też tak wykrzyknąłem zbierając szczękę z gleby..... :)
-
Woooow! ;-)
-
;-) dzięki za shout'a i plusiki ;-) Tak, myślę że nie zabraknie i "morskich opowieści"... ;-) Pozdrawiam z samej północy ;-)
-
slawannka, mam takie zdjęcie z Santorini - rzeczywiście sa na nim "drzwi do morza". Otwiera się...i przestrzeń. Dopiero po chwilki widać niżej schodki, prowadzące jeszcze niże...na taki tarasik właśnie (czy może podwórko?)...
-
renataglin, popieram - byłam na Cykladach jachtem.
Ździebko nadinterpretacji w tych postach, sprowokowanych przez mój wpis.
Siedzieć w miejscu tez nie potrafię - dlatego żegluję. Jednak nie odmówiłabym odpoczynku na skale kaldery, aby pokontemplować nieco...poprzeżywać to, co zwojowała natura...zobaczyć zjawiskowy zachód - podobno najpiękniejszy na świecie. Owszem, sa tacy turyści - zdjęcie zrobione i do przodu, do przodu, byle naprzód... -
bierz, pierniki już się nadają do jedzenia :)
-
ale tych pyszności to by posmokowoł, hej! :D
-
Sylwku, dziękuję za dalsze irańskie plusiki i komentarze. Pozdrawiam.

Park jest ogromny....ma trzy części...myśmy byli w tej najbliżej Moab...