Otrzymane komentarze dla użytkownika dino, strona 295
Przejdź do głównej strony użytkownika dino
-
-
Dino, nikomu do tej pory nie udalo sie zachecic mnie do odwiedzenia Ekwadoru, Wysp Galapagos, Ameryki Poludniowej tak jak Tobie! Super wyprawa, piekne zdjecia...zazdroscilam troche juz jak tam byles i slyszalam to i owo...wspaniala podroz.
-
Z tymi flamingami, to chyba faktycznie jakas sciema:) Ja tez o nich czesciej slysze, niz widze:)
Ale........wlasnie w prowincji Huelva, blisko El Rocío, mozna spotkac BARDZO DUZO bocianów, i to niezaleznie od pory roku...I zawsze musze wysluchiwac komentarzy moich kochanych Hiszpanów, ze ´´cos nie trafila Polska z bocianem jako symbolem niemalze narodowym, bo w Andaluzji mamy ich wiecej´´...Cóz, trudno sie nie zgodzic!!!
Ah, rozmarzylam sie po tej relacji, zeby nie przedluzac, bo bym tak pisala do rana, sliczna faktycznie jest Nerja, mimo ze w sezonie krajobraz z Balcón de Europa ´´zakrywaja´´ swoja obecnoscia Angliko-Niemcy-Holendrzy-Inni...Polecam wczesna jesien, az chce sie zostac na stale i malowac obrazy...Heheh:-)
-
Dino, pochlonalem wprost Twoja ostatnia czesc relacji. Bardzo fajnie jest poznac Twoje spojrzenie na swiat, ktory sam mialem okazje niedawno zobaczyc. Bardzo interesujaca relacja!
No i podziwiam Cie, jak szybko Ci idzie to pisanie! U mnie minely juz ok. 2 miesiace od powrotu i opisalem do tej pory ledwo 1/3 mojej podrozy :-(
Czekam juz z niecierpliwoscia na Twoje kolibry...no i na pozostale zdjecia tez :-)
-
Rewelacja:)
Do wizyty po Alcazarze dodalabym jeszcze dwie atrakcje:
1- Sjesta na laweczce kolo jednej z fontan:) Latem jest to jedna z moich ulubionych atrakcji w Sewilli:) Wszedzie skwar nie do wytrzymania a w ogrodach Alcazaru jakos tak chlodniej i przyjemniej.....Oczka same sie zamykaja...az poczujesz ze jakos w plecy twardo od laweczki...;-)
2- Kolejna atrakcja zwiazana jest z tym, ze od kilku lat sa w Alcazarze organizowane koncerty, w bardzo kameralnym gronie, zwane Noches en los jardines del Real Alcazar (Noce w ogrodach Królewskieho Alcazaru)
Zwykle jest to muzyka klasyczna, troche jazzu, muzyka etniczna...Ksiezyc swieci, ziemia po upalnym dniu zaczyna oddychac, jasmin upaja swoim zapachem.....Zdecydowanie polecam! Tylko trzeba wykazac sie refleksem z zdobyciu, najlepiej przez Internet wejsciówek...
Ahh, ta Sewilla :)
-
eh... żeby ten nasz śnieg był chociaż biały, ale on czarny, żółty, szary itp. ohyda :)
-
:)
-
a żebyś Voy wiedział....Air srans....
-
witam w domu :-) Wyobrazam sobie ten Twoj szok na widok sniegu.... ;-)
A co z walizka? Wcielo calkowicie? Mam nadzieje, ze dotrze do Ciebie...
Tez juz cos takiego mialem - po kilku dniach przyszla i walizka :-)
-
spoko, poczekam cierpliwie :) Walizkę powiadasz, hm... czyżby Air France ?
-
Dino, nikomu do tej pory nie udalo sie zachecic mnie do odwiedzenia Ekwadoru, Wysp Galapagos, Ameryki Poludniowej tak jak Tobie! Super wyprawa, piekne zdjecia...zazdroscilam troche juz jak tam byles i slyszalam to i owo...wspaniala podroz.
-
Z tymi flamingami, to chyba faktycznie jakas sciema:) Ja tez o nich czesciej slysze, niz widze:)
Ale........wlasnie w prowincji Huelva, blisko El Rocío, mozna spotkac BARDZO DUZO bocianów, i to niezaleznie od pory roku...I zawsze musze wysluchiwac komentarzy moich kochanych Hiszpanów, ze ´´cos nie trafila Polska z bocianem jako symbolem niemalze narodowym, bo w Andaluzji mamy ich wiecej´´...Cóz, trudno sie nie zgodzic!!!
Ah, rozmarzylam sie po tej relacji, zeby nie przedluzac, bo bym tak pisala do rana, sliczna faktycznie jest Nerja, mimo ze w sezonie krajobraz z Balcón de Europa ´´zakrywaja´´ swoja obecnoscia Angliko-Niemcy-Holendrzy-Inni...Polecam wczesna jesien, az chce sie zostac na stale i malowac obrazy...Heheh:-) -
Dino, pochlonalem wprost Twoja ostatnia czesc relacji. Bardzo fajnie jest poznac Twoje spojrzenie na swiat, ktory sam mialem okazje niedawno zobaczyc. Bardzo interesujaca relacja!
No i podziwiam Cie, jak szybko Ci idzie to pisanie! U mnie minely juz ok. 2 miesiace od powrotu i opisalem do tej pory ledwo 1/3 mojej podrozy :-(
Czekam juz z niecierpliwoscia na Twoje kolibry...no i na pozostale zdjecia tez :-) -
Rewelacja:)
Do wizyty po Alcazarze dodalabym jeszcze dwie atrakcje:
1- Sjesta na laweczce kolo jednej z fontan:) Latem jest to jedna z moich ulubionych atrakcji w Sewilli:) Wszedzie skwar nie do wytrzymania a w ogrodach Alcazaru jakos tak chlodniej i przyjemniej.....Oczka same sie zamykaja...az poczujesz ze jakos w plecy twardo od laweczki...;-)
2- Kolejna atrakcja zwiazana jest z tym, ze od kilku lat sa w Alcazarze organizowane koncerty, w bardzo kameralnym gronie, zwane Noches en los jardines del Real Alcazar (Noce w ogrodach Królewskieho Alcazaru)
Zwykle jest to muzyka klasyczna, troche jazzu, muzyka etniczna...Ksiezyc swieci, ziemia po upalnym dniu zaczyna oddychac, jasmin upaja swoim zapachem.....Zdecydowanie polecam! Tylko trzeba wykazac sie refleksem z zdobyciu, najlepiej przez Internet wejsciówek...
Ahh, ta Sewilla :) -
eh... żeby ten nasz śnieg był chociaż biały, ale on czarny, żółty, szary itp. ohyda :)
-
:)
-
a żebyś Voy wiedział....Air srans....
-
witam w domu :-) Wyobrazam sobie ten Twoj szok na widok sniegu.... ;-)
A co z walizka? Wcielo calkowicie? Mam nadzieje, ze dotrze do Ciebie...
Tez juz cos takiego mialem - po kilku dniach przyszla i walizka :-) -
spoko, poczekam cierpliwie :) Walizkę powiadasz, hm... czyżby Air France ?
świetna relacja! piękna podróż!
i aż chce mi się uczyć hiszpańskiego (zaczęłam niedawno), żeby wreszcie kiedyś ruszyć do Ameryki Południowej :)