Otrzymane komentarze dla użytkownika voyager747, strona 396
Przejdź do głównej strony użytkownika voyager747
-
Taką zimę to lubię...
-
Dzięki za wyczerpującą informację.
-
Kościół Săo Francisco z zewnątrz nie robi piorunującego wrażenia – wygląda jak większość zabytków z epoki. Po wejściu do środka okazuje się jednak, jak bardzo niesprawiedliwe były takie osądy. Kościół z pewnością jest jednym z bardziej olśniewających w Portugalii, a prawdopodobnie w klasyfikacji całej Europy także nie pozostawałby z tyłu. On także u schyłku XVII i na początku XVIII wieku poadł ofiarą barokowych przeróbek. Wprost oszałamia wystrojem. Całe wnętrze ozdobiono pozłacanymi, drewnianymi detalami w postaci splątanych winorośli, cherubinów, ptaków i zwierząt. Do ich dekoracji zużyto ponad 200 kg złota, co miało ukazać zamożność miasta, które wzbogaciło się na handlu winem. BPorto - Kościół Săo Franciscoudowę kościoła rozpoczęto w 1245 r. ale wraz z byłym klasztorem ukończono dopiero w 1423 r. w samą porę by podjąc Króla Jana I po zawarciu związku małżeńskiego z Filipią. Wiele wieków później, po zakończeniu barokowych przeróbek, brak umiaru w wystroju świątyni tak bardzo zdegustował duchowieństwo, że zaniechano odprawiania mszy w kościele.
Do dziś najwspanialszym elementem wystroju jest drewniana, polichromowana i złocona nastawa ołtarzowa, umieszczona po lewej stronie nawy. Przedstawia Drzewo Jessego, wyrastające z jego boku, na konarach zwieńczone podobiznami włądców Judy, a na szcycie - postaciami Jezusa Chrystusa, Matki Boskiej i św. Józefa. Całość pochodzi z lat 20. XVII wieku I jest dziełem Filipe'a da Silvy Antonio Gomesa, pary mało znanych miejscowych rzemieślników.
W kościelnych katakumbach mieści się muzeum, w którym znajdują się przedmioty ocalałe z dawnego klasztoru. Poniżej kamiennego pomieszczenia znajduje się osuarium z setkami ludzkich kości.
Wejście do Kościoła, katakumb i Muzeum jest niestety płatne. Bilet kosztuje 3,5 euro
-
Ale pięknie zakręcił...
-
no właśnie, a tam nie byłem
-
te płytki w latach 30ych dołożyli
-
mam jeszcze parę fotek, to potem dokleję
-
Też tak sądzę, bo nie wygląda on na dzieło antyczne...
-
nie jest taka wielka jak np. w Palmie, ale zawsze
-
tak, gdzieś dałem ten opis, dzięki
-
Taką zimę to lubię...
-
Dzięki za wyczerpującą informację.
-
Kościół Săo Francisco z zewnątrz nie robi piorunującego wrażenia – wygląda jak większość zabytków z epoki. Po wejściu do środka okazuje się jednak, jak bardzo niesprawiedliwe były takie osądy. Kościół z pewnością jest jednym z bardziej olśniewających w Portugalii, a prawdopodobnie w klasyfikacji całej Europy także nie pozostawałby z tyłu. On także u schyłku XVII i na początku XVIII wieku poadł ofiarą barokowych przeróbek. Wprost oszałamia wystrojem. Całe wnętrze ozdobiono pozłacanymi, drewnianymi detalami w postaci splątanych winorośli, cherubinów, ptaków i zwierząt. Do ich dekoracji zużyto ponad 200 kg złota, co miało ukazać zamożność miasta, które wzbogaciło się na handlu winem. BPorto - Kościół Săo Franciscoudowę kościoła rozpoczęto w 1245 r. ale wraz z byłym klasztorem ukończono dopiero w 1423 r. w samą porę by podjąc Króla Jana I po zawarciu związku małżeńskiego z Filipią. Wiele wieków później, po zakończeniu barokowych przeróbek, brak umiaru w wystroju świątyni tak bardzo zdegustował duchowieństwo, że zaniechano odprawiania mszy w kościele.
Do dziś najwspanialszym elementem wystroju jest drewniana, polichromowana i złocona nastawa ołtarzowa, umieszczona po lewej stronie nawy. Przedstawia Drzewo Jessego, wyrastające z jego boku, na konarach zwieńczone podobiznami włądców Judy, a na szcycie - postaciami Jezusa Chrystusa, Matki Boskiej i św. Józefa. Całość pochodzi z lat 20. XVII wieku I jest dziełem Filipe'a da Silvy Antonio Gomesa, pary mało znanych miejscowych rzemieślników.
W kościelnych katakumbach mieści się muzeum, w którym znajdują się przedmioty ocalałe z dawnego klasztoru. Poniżej kamiennego pomieszczenia znajduje się osuarium z setkami ludzkich kości.
Wejście do Kościoła, katakumb i Muzeum jest niestety płatne. Bilet kosztuje 3,5 euro -
Ale pięknie zakręcił...
-
no właśnie, a tam nie byłem
-
te płytki w latach 30ych dołożyli
-
mam jeszcze parę fotek, to potem dokleję
-
Też tak sądzę, bo nie wygląda on na dzieło antyczne...
-
nie jest taka wielka jak np. w Palmie, ale zawsze
-
tak, gdzieś dałem ten opis, dzięki