Otrzymane komentarze dla użytkownika bkrystina, strona 183
Przejdź do głównej strony użytkownika bkrystina
-
a ile kiecek by było
-
Dzięki za wizytę,
bARtek
-
Krysiu, bardzo miło mi, że przejrzałaś mój weekend w Budapeszcie. Za plusu i komentarze, serdeczne dzięki :)
-
Krystyno, było mi niezwykle miło że zajrzałaś do mojego wiosennego ogrodu. Dziękuję za wszystkie plusy i bardzo sympatyczne komentarze. Kwiatki dołączają się do podziękowań. Serdecznie pozdrawiam.
-
gorzej jak nie pada...
-
Krystyno czy aby jednak z tymi kozaczkami i czapką to nie za wcześniej? wprawdzie serce też mi tak podpowiada ale rozum nakazuje jeszcze powściągliwość...
-
tak oglądałam i stwierdzam że warto było zwłaszcza końcówka meczu była bardzo emocjonująca :)
-
...a może oglądałaś, Krystyno, wczorajsze spotkanie Borussia vs Malaga?...
...warto było ... :-) ... !
-
...domyślam się, Krystyno, po ilości plusków dla zdjęć londyńskich, że poruszyły one jakąś sentymentalną strunę ... :-) ... ?
Nasze dzieci już z Londynu wróciły, ale my w dalszym ciągu ciepło myślimy o tym mieście, choć ono samo stara się o to nie zabiegać...
-
jak przynajmiej raz dziennie pada to i kwiatki się podleją same
-
a ile kiecek by było
-
Dzięki za wizytę,
bARtek -
Krysiu, bardzo miło mi, że przejrzałaś mój weekend w Budapeszcie. Za plusu i komentarze, serdeczne dzięki :)
-
Krystyno, było mi niezwykle miło że zajrzałaś do mojego wiosennego ogrodu. Dziękuję za wszystkie plusy i bardzo sympatyczne komentarze. Kwiatki dołączają się do podziękowań. Serdecznie pozdrawiam.
-
gorzej jak nie pada...
-
Krystyno czy aby jednak z tymi kozaczkami i czapką to nie za wcześniej? wprawdzie serce też mi tak podpowiada ale rozum nakazuje jeszcze powściągliwość...
-
tak oglądałam i stwierdzam że warto było zwłaszcza końcówka meczu była bardzo emocjonująca :)
-
...a może oglądałaś, Krystyno, wczorajsze spotkanie Borussia vs Malaga?...
...warto było ... :-) ... ! -
...domyślam się, Krystyno, po ilości plusków dla zdjęć londyńskich, że poruszyły one jakąś sentymentalną strunę ... :-) ... ?
Nasze dzieci już z Londynu wróciły, ale my w dalszym ciągu ciepło myślimy o tym mieście, choć ono samo stara się o to nie zabiegać... -
jak przynajmiej raz dziennie pada to i kwiatki się podleją same