Ledwie jednak ulokowaliśmy się na tarasie zacisznej knajpki, przygalopowała sfora - sztuk dwa - pudli a la lewki. Musiałem do piwa zażyć pół decy(po polsku pięćdziesiątkę) śliwowicy. Pomogło ;-)
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie