Dojechaliśmy do Mosteiros, ale lało nadal. Wyszedłem jednak z samochodu, by zrobić kilka zdjęć stromych klifów i czarnej plaży z wulkanicznego piasku...
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie