Konduktor, który wchodzi do wagonu składa głęboki ukłon, dopiero potem sprawdza bilety. Jeżeli jest rezerwacja, to ma ją wyświetloną na smartfonie i tylko patrzy czy każdy siedzi na właściwym siedzeniu. Nie usłyszymy magicznego zawołania znanego z PKP:"Proszę bilety do kontroli".
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie