Jeszcze kilkadziesiąt minut wcześniej, na przystanku autobusowym wraz z pewnym motocyklistą przyodziewaliśmy się w stroje przeciwdeszczowe. Deszczyk trochę zelżał więc podróż można kontynuować.
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie