Kibice go kochali, na dowód czego wybrali go królem piekła. On kochał zaś kibiców, na dowód czego wskoczył raz w trybuny i popieścił jednego z nich swoją cudowną nogą. Nie wiedzieć czemu, po tym incydencie przez jakiś czas nie grał.
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie