Docieramy do campingu (darmowego), położonego w małym lasku, chroniącym nas przez wiatrem. Oczywiście warunki są spartańskie: woda prosto z górskiego potoku jest przepyszna. Jeśli chodzi o inne potrzeby, trzeba sobie radzić samemu...
Przypomniał mi się dowcip o toalecie syberyjskiej, na którą składają się dwa kije - jeden wbija się w śnieg i zawiesza się na nim kurtkę, a drugim należy opędzać się od wilków...
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie