-
-
- To miał być uroczy wieczór z piknikiem. Zabraliśmy kocyk, kosz piknikowy i oczywiście sweterki. Był to bardzo słoneczny dzień, ale kiedy zbliżaliśmy się do przylądka, zaczęły gromadzić się chmury. Po wyjściu z samochodu, temperatura, wiatr i mgła skutecznie obrzydziły nam wieczorny piknik. Po szybkim, zapoznaniu się z mglistym urokiem klifu i obfotografowaniu skał, oddaliliśmy się od przylądka i znów zaświeciło nam słońce.
-
Komentarze
-
ojj, współczuję, taki pech... Ale z drugiej strony wyszło bardzo ciekawe zdjęcie:)
-
... ale w zupełnie innym miejscu...
Będąc na południu Portugalii wybraliśmy się na Przylądek św. Wincentego, tam zastała nas podobna pogoda. Nie odpuściliśmy, następnego dnia pojechaliśmy ponownie i wtedy już mogliśmy spożytkować kosz i nacieszyć oczy cudnymi widokami -
...czyli kosz piknikowy jednak został wykorzystany...
-
bardzo nastrojowo, tajemniczo... jak to na końcu świata...
