Takiej wiercipięty nie spotkałem jak żyję :-). Dopiero była tu, już za chwilkę tam, zaraz poleciała na inną gałązkę, tam się schowała, zupełnie gdzieś w innym miejscu znowu wyjrzała... normalnie trzeba mieć oczy dookoła głowy ;-)
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie