Akurat na targu nie jadłem, ale na weselnym przyjęciu zostałem poczęstowany. Żeby nie zawieść gospodarzy żułem i żułem zagryzając papryczką chili, która skutecznie zabijała ich zapach i smak.
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie