Podróż Mielno po sezonie
Spis treści (6 wpisów)
- Mielno po sezonie – Mielno
- 27 grudnia 2009 – Mielno
- Jezioro Jamno – Mielno
- Przystań rybacka w Unieściu – Unieście
- Przystań rybacka w Unieściu – Zachodniopomorskie
- Mielno 2010 – Unieście
Położenie Mielna między Bałtykiem i jeziorem Jamno, to kłopot dla tej miejscowości. Wąska droga ,której nie da się poszerzyć, jest latem utrapieniem dla kierowców i pieszych, których tłumy przewalają się po wąskich chodnikach. Trzeba uważać żeby nie wpaść w rozstawione kartony lub skrzynki z różnego rodzaju towarami. Jazgot jest niesamowity. Z każdej budy słychać inny rodzaj muzyki. Nie jest moją intencją zniechęcić potencjalnych turystów do odwiedzenia tej miejscowości, która z Unieściem stanowi jeden organizm. Bardzo lubię tą miejscowość po sezonie. Wprawdzie w każdy słoneczny weekend ,o każdej porze roku ,zjeżdżają tu nie tylko koszalinianie i poznaniacy, którzy w większości spacerują po plaży, a dojazd jest w miarę przyzwoity, to nie ma tłoku. Zdjęcia zostały zrobione od września do listopada ,tak więc na zimowe klimaty trzeba będzie poczekać.
Zima nadeszła,mróz był siarczysty, a widoki bardzo efektowne.
Dzisiejszy dzień był wyjątkowy. W mieście cicho, bezwietrznie i słonecznie. Nad brzegiem morza wiało i było zimno. To zmusiło mnie by zmienić miejsce fotografowania. Po przeciwnej stronie jest jezioro Jamno. Z doświadczenia wiem ,że gdy nad samym morzem wieje ,to tam jest spokojniej.
Fotografowałem z 2 pomostów, przez ponad godzinę. Nie musiałem nigdzie ganiać. Sytuacje które tam się działy i zmienna pogoda, wymagała tylko tego, żeby szybko obracać się wokół „własnej osi”.
Jamno 3.01.2010 r.
Unieście ,to miejscowość wraz z Mielnem ,tworząca jeden organizm wypoczynkowy.Atrakcją, jest tutejsza przystań rybacka,choć do standardów zachodnich ,to bardzo daleko.Być może siermiężność tego miejsca ,ma swój urok.
11.01.2010 r.
Komentarze
-
Witaj,
ciekawy temat poruszyłeś.
Myślę, że występuje u każdego z nas ,syndrom "rodzica". Szkoda każdego zdjęcia.
Rozsądek nakazuje, zrobić pierwszą selekcję.Trzeba ją zrobić. Wiedząc ,że każdy oglądający premiuje inną fotografię,zostawiamy im decyzję ,co uznają ,za dobra fotografię.
W sesji z Jamna bardzo zaintrygowały mnie graficzne elementy pomostów i zmieniających się sytuacji. Pozornie nic się nie zmienia ,ale raz są ludzie ,później z psem,aż w końcu pojawia się bojer ,człowiek w czerwonej kurtce, co całkowicie zmienia kolorystykę zdjęcia,a w międzyczasie całkiem zmienia się światło,bo zmieniają się chmury.I można to zróżnicować przez kadrowanie.
Emocjonalnie jesteśmy związani z tą chwilą i nie zawsze, jest ona czytelna ,dla postronnego obserwatora.
U mnie występuje jeszcze syndrom "reportera".Dziś zrobiłem,dziś prezentuję. Nie zawsze się to udaje,zwłaszcza przy dalszych wyprawach.
Każdy kto stawia przy moim zdjęciu plusa ,jest moim edytorem. I to jest najmilsze. Komentarze również !
-
Emdżej, obserwując reportaż znad jeziora Jamno w podróży "Mielno po sezonie" zauważyłem rzecz następujacą. Jest w niej sporo zdjęć pozornie takich samych, na pewno podobnych. Jednak dla "stałego obserwatora" Twoich dzieł (po raz kolejny uznanie!) różnią sie one jednak między sobą i to znacznie. Zasatanowiło mnie, czy dla "obserwatora postronnego" (czytaj spoza Kolumbera) też te róznice sa widoczne? Nie myślę tu o zdjętej osobie, czy bojerze przesuniętych o kilka czy kilkadziesiąt metrów. Każda fotografia to zapis chwili. Nawet jeżeli w ciągu kilkudziesięciu minut, jak sam piszesz, zrobiłeś nie 47 a nawet 470 zdjęć, to i tak odstęp czasowy pomiędzy nimi to prawie wieczność!
Żeby nie zanudzić podobnymi dywagacjami, kończę! Ale Ty swoimi fotografiami "zanudzaj" nas dalej! -
Mistrzu, daj Ci, Boże, dużo zdrówka w Nowym Roku, żebyś nam jak zawsze relacje i po i przed i w trakcie sezonu z okolicy na bieżąco przekazywał.
-
jak tyle się dzieje w Mielnie po sezonie to wolę nie wiedzieć jak jest w czasie lata ;)
a swoją drogą to uwielbiam nasze morze właśnie po sezonie. najbardziej zimą, np. w lutym :)
a zdjęcia piękne - jak zawsze :):):) -
chyba chłodno było :)
-
Emdżej, jak zwykle zapomniałem dać plusa na podróż... Nie będę wygłaszał zachwytów nad Twoimi zdjęciami, ale jak zwykle są ekstra!!!!!!
-
uwielbiam te Twoje Morskie Opowieści :)
-
naprawdę pokazałeś tę posezonowość!
-
mielno jest cudowne i jak najbardziej - po sezonie zyskuje!
-
przyjemnie połazikować po Mielnie bez tłumów, w ciszy i spokoju :)





...ale nie walcz z tym!